Marcin Hakiel zwleka z oświadczynami? Dominika Serowska ujawniła prawdę
Dominika Serowska i Marcin Hakiel od kilku miesięcy są jedną z najczęściej komentowanych par polskiego show-biznesu. Ich związek od początku wzbudzał zainteresowanie, a kiedy zakochani ogłosili, że spodziewają się drugiego wspólnego dziecka, media natychmiast zaczęły zastanawiać się, czy wraz z powiększeniem rodziny pojawią się także plany dotyczące ślubu.
Para jest razem od 2023 roku. Choć Marcin Hakiel w jednym z wywiadów nazywał Dominikę swoją narzeczoną, oficjalnych zaręczyn nigdy nie potwierdzili. Niedawno uwagę internautów zwrócił także pierścionek noszony przez celebrytkę, co tylko podsyciło plotki. Teraz Serowska postanowiła rozwiać wszelkie wątpliwości.
Zobacz też: Ukochana Hakiela pokazała zdjęcie drugiego dziecka! Ujawniła płeć?
Wszyscy pytają o pierścionek Hakiela. Dominika Serowska rozwiała plotki
W rozmowie z portalem Party.pl Dominika Serowska została zapytana wprost, czy ona i Marcin Hakiel są już zaręczeni. Okazało się, że rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej, niż sugerowały internetowe plotki.
Celebrytka przyznała, że żadnych oświadczyn nie było, a pierścionek, który wzbudził zainteresowanie obserwatorów, nie jest symbolem zaręczyn. Jak podkreśliła, nie przywiązuje wagi do samej ceremonii i nie należy do kobiet, które stawiają partnerowi ultimatum w sprawie ślubu.
Serowska z dystansem podeszła do pytań o pierścionek i przyznała, że czasem sama żartuje z Marcinem na ten temat. Szczególnie że tancerz zdarza się, że zwraca się do niej słowem "żono", choć formalnie małżeństwem jeszcze nie są.
Nie czekam. Jak to kiedyś nadejdzie, to super, a jak nie nadejdzie, to też super. (…) Od lat nie mam marzenia, żeby być na ślubnym kobiercu. (…) Oczywiście czasem się śmiejemy z Marcinem, że pierścionek musi być, bo on czasem mówi do mnie "żono", na co ja: "Nie jestem twoją żoną. Nie przypominam sobie". (…) Ogólnie nie mam ciśnienia, nie jestem z tych kobiet, które "albo mi się oświadczysz, albo to koniec" - powiedziała party.pl.
Dominika przyznała również, że jeśli kiedyś dojdzie do ceremonii, z pewnością nie będzie to klasyczne polskie wesele. Gwiazda zdradziła, że zupełnie nie odnajduje się w wizji dużej imprezy z tradycyjnymi elementami, muzyką disco polo i wielką oprawą.
Jej wymarzony ślub wyglądałby zupełnie inaczej. Serowska wyobraża go sobie raczej w romantycznej, zagranicznej scenerii - na przykład na plaży lub we Włoszech. Nie ukrywa, że bardziej ceni kameralną atmosferę niż huczne przyjęcie.
Na pewno nie miałabym klasycznej sukienki. (…) Wyobrażałam sobie [ślub] w jakiejś plażowej lub włoskiej scenerii, na pewno nie jakiś polski zajazd z kotletem mielonym. (…) Nie wyobrażam sobie takiego tradycyjnego z DJ-em, disco polo... Przecież ja bym tam umarła! - przyznała w szczerej rozmowie.
Nie przegap: 89-letnia Krystyna Loska za kółkiem! Nawet w aucie wygląda jak ikona stylu
Zobacz naszą galerię: Serowska uderza w modę na bezstresowe wychowanie. Padły mocne słowa o dzieciach