Don Vasyl jest bezrobotny i stracił dom. Król cygańskiej piosenki prosi o pomoc

2021-02-14 16:05
Don Vasyl pokazuje swój dom
Autor: Monika Tumińska Sypialna Don Vasyla jest jedną z 20 w całym domu

Wydawać by się mogło, że Don Vasyl żyje jak król. Jest przecież największą gwiazdą cygańskiej piosenki, a w domu otaczał się przepychem. Długi, które rosły przez wiele lat i brak pracy spowodowany pandemią doprowadziły do tego, że Vasyl jest biedny jak mysz kościelna. Prosi więc miasto Ciechocinek o mieszkanie. Jak twierdzi, od lat jest na łasce rodziny i to u niej mieszka.

Don Vasyl mocno odczuł skutki pandemii, zwłaszcza, że już tuż przed nią popadł w ogromne długi. W grudniu 2019 roku na jaw wyszło, że muzyk jest winny ponad milion złotych urzędowi podatkowemu i w związku z tym musi sprzedać swój dom. Zamieszkał wtedy u rodziny.

– Od wielu lat mieszkam u swoich dzieci, wnuków i prawnuków pod Ciechocinkiem. Ze względu na specyfikę mojego zawodu zakłócam prywatność i mir domowy mojej rodziny, w ich domu odbywają się wszelkie spotkania zawodowe związane z organizacją corocznego festiwalu Romów w Ciechocinku. W tym domu mieści się również biuro stowarzyszenia Romów, a dom przecież powinien być miejscem do odpoczynku rodziny - powiedział "Faktowi" Don Vasyl.

ZOBACZ TAKŻE: Zbigniew Zamachowski jest poważnie chory! Wyprowadził się z domu. Tylko u nas szczegóły!

Jak donosi dziennik, gwiazdor wystąpił do władz miasta Ciechocinka z prośbą o mieszkanie. 

– Moja sytuacja finansowa nie pozwala mi kupić czy nawet wynająć takiego lokalu. Przez pandemię od blisko dwóch lat nie gram koncertów i nie zarabiam – żali się.

Don Vasyl od kilkudziesięciu lat organizuje w Ciechocinku festiwal romski. Uważa, że przez to należy mu się pomoc od władz miasta. Ale burmistrz miasta jest innego zdania. Zauważa, że organizacja imprezy nie powoduje, że komuś należy się mieszkanie, a Vasyl zarabiał na imprezie.

– W gminie Raciążek jest kilka domów zajmowanych przez Don Vasyla i jego rodzinę. To jest jakieś totalne nieporozumienie. To że organizuje koncerty w Ciechocinku, nie może stanowić podstawy do dania mu mieszkania. Pismo od Don Vasyla będziemy rozpatrywać – powiedział "Faktowi" Leszek Dzierżewicz, burmistrz Ciechocinka.

NIE PRZEGAP: Partner ciężarnej Agnieszki Włodarczyk OSTRO broni ukochanej. "Pie*dolą, że Aga rozbiła rodzinę". A to dopiero początek przekleństw

Jak już wspomnieliśmy, w 2019 roku okazało się, że Vasyl jest winny urzędowi podatkowemu aż milion złotych. Wszystko przez niekompetencję ludzi, których miał zatrudniać.

– To było dwóch Polaków, którzy już nie żyją. Oni zawiązali mi ten zespół Don Vasyl i Cygańskie Gwiazdy. Okazało się, że nie płacili za to podatków. W końcu dobrała się do mnie skarbówka. Miałem do zapłacenia ok. 400 tys. zł – zdradził nam Don Vasyl w grudniu 2019 roku. – To trwa do dziś. Przez te lata narosły procenty, odsetki i mam do zapłaty ponad milion złotych – dodał.

Jedyną deską ratunku było wyprzedawanie majątku rodzinnego. Posesja gwiazdora w Ciechocinku wraz z dwoma wybudowanymi na niej domami cały czas wystawiona jest na sprzedaż.

Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE