Ewa Minge w dokumentach Epsteina. Projektantka stawia sprawę jasno

2026-02-05 17:56

Po ujawnieniu dokumentów dotyczących Jeffreya Epsteina w sieci zawrzało, a wśród wymienionych nazwisk pojawiła się także Ewa Minge. Projektantka mody szybko przerwała milczenie i jasno odcięła się od jakichkolwiek związków z amerykańskim finansistą.

Sprawa Jeffreya Epsteina od lat elektryzuje opinię publiczną na całym świecie. Skazany za przestępstwa seksualne i handel ludźmi miliarder pozostawił po sobie setki dokumentów, maili i notatek, które dziś są analizowane przez dziennikarzy. Wśród ujawnionych materiałów Departamentu Sprawiedliwości USA pojawiły się nazwiska znanych osób - także z Polski. Jednym z nich jest Ewa Minge, ceniona projektantka mody o międzynarodowej renomie.

Zobacz też: Ewa Minge gorzko o porażce w "Tańcu z Gwiazdami". Uderzyła w jurorów!

Ewa Minge w dokumentach Epsteina. Projektantka stawia sprawę jasno

Nazwisko Ewy Minge znalazło się w korespondencji mailowej z 2011 roku, prowadzonej pomiędzy Epsteinem a jego asystentką Lesley Grof. W wiadomościach pojawiła się lista prestiżowych wydarzeń modowych w Nowym Jorku, które miały odbyć się w tamtym czasie. Wśród nich wymieniono pokaz wiosennej kolekcji Ewy Minge organizowany podczas nowojorskiego Fashion Weeku.

Mail zawierał podstawowe informacje: adres wydarzenia, link do oficjalnej strony projektantki oraz zaznaczenie, że udział w pokazie możliwy był wyłącznie na zaproszenie. To właśnie ta wzmianka sprawiła, że nazwisko Minge trafiło do akt Epsteina, co dziś wywołuje liczne spekulacje.

Zobacz też: Ewa Minge wyjawiła prawdę o "Tańcu z Gwiazdami". Jest wściekła na Maseraka

Projektantka w rozmowie z "Faktem" postanowiła jednak rozwiać wszelkie wątpliwości. Podkreśliła, że nigdy nie miała osobistego kontaktu z Epsteinem i nie łączyły ich żadne relacje - ani prywatne, ani zawodowe. Zaznaczyła również, że zawsze osobiście kontroluje listy gości zapraszanych na jej pokazy, niezależnie od tego, kto zajmuje się ich organizacją.

Minge wyjaśniła też, że obecność jej nazwiska w dokumentach to efekt międzynarodowego sukcesu marki. Jej kolekcje były szeroko komentowane przez amerykańskie media, a zaproszenie na Fashion Week w Nowym Jorku było naturalnym krokiem w rozwoju kariery.

To, że zostaliśmy wytypowani, świadczy, że nasza marka jest marką, która na świecie jest uznawana, że moje pokazy są dużym wydarzeniem. Pana Epsteina nigdy osobiście nie poznałam, ani też nie bywał na moich pokazach, imprezach, ani ja nie bywałam na jego. Poza tym zawsze miałam i mam wgląd w listę gości, którzy mają się pojawić na moich pokazach, nawet jeśli organizuje je zewnętrzna firma (...) Dlaczego mój pokaz znalazł się na tej liście? Bo o moich paryskich pokazach pisały bardzo mocno media amerykańskie New York Times, regularnie Washington Post. Byliśmy zawsze bardzo mocno widoczni w Ameryce i dostałam zaproszenie na Fashion Week w Nowym Jorku - powiedziła Ewa Minge.

Zobacz też: 58-letnia Ewa Minge odsłoniła to i owo. Założyła mocno wyciętą sukienkę i tak wyszła do ludzi. Wzrok sam wędrował w dół

Zobacz naszą galerię: Ewa Minge w dokumentach Epsteina. Projektantka stawia sprawę jasno

Sonda
Ewa Minge nigdy nie wyglądała lepiej?
FB: Ewa Minge odpadła jako pierwsza z "Tańca z Gwiazdami". "Zarzuca się nam, że my się gdzieś tam wyżywamy na jury"
Super Express Google News

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki