Mama Fabijańskiego chce, żeby ten się ustatkował
Drugi odcinek "Tańca z Gwiazdami" miał wyjątkowo emocjonalny charakter. Z okazji Dnia Kobiet wielu uczestników wspominało najważniejsze kobiety w swoim życiu - przede wszystkim mamy. Sebastian Fabijański także opowiedział o swojej relacji z mamą. Aktor przyznał, że to właśnie ona bardzo przeżywa jego życie uczuciowe i liczy na to, że syn w końcu znajdzie odpowiednią partnerkę.
Zobacz też: Iskrzy między Fabijańskim a Suryś?! Aktor przerywa milczenie
Sebastian Fabijański chce znaleźć miłość życia
Zapytany przez "Super Express", jak reaguje na słowa mamy, która modli się o kobietę dla niego, aktor nie krył wzruszenia i wdzięczności. Dodał też, że bardzo cieszy go to, iż mama wzięła udział w nagraniach do "Tańca z Gwiazdami", ponieważ jest dość skrytą i bardzo skromną kobietą.
Super, no, cieszę się, bardzo dziękuję jej, że tak duchowo walczy o to, żeby w moim życiu też pojawiła się stabilizacja pod kątem relacji. I też bym oczywiście chciał, żeby coś takiego się wydarzyło. Czasem tracę nadzieję, że to się kiedyś zdarzy, ale może dzięki mojej mamie łatwiej mi w to uwierzyć, że jednak będzie inaczej. To jest piękne, że tak mówi. W ogóle super jest, że ona wzięła w tym udział, bo to było dla niej bardzo trudne. Myślę, że ona chciała po prostu powiedzieć taką prawdę swoją, znaczy nie swoją, tylko taką prawdziwą prawdę na temat tego, z kim w ogóle mamy do czynienia - mówi nam Sebastian Fabijański.
Zobacz też: Takiego Sebastiana Fabijańskiego jeszcze nie było! Jury zachwycone, widzowie zgodni
Role zdefiniowały Fabijańskiego
Fabijański przyznaje również, że jego wizerunek w mediach często bywa mylący. Widzowie znają go głównie z ról mrocznych i skomplikowanych bohaterów, co wpływa na sposób, w jaki jest postrzegany. A to po prostu doskonałe aktorstwo!
To wpłynęło faktycznie mój wizerunek jakoś, ten z filmów i to, że ja przyzwyczaiłem już ludzi do tego, że gram bardzo takich mrocznych, ciężkich bohaterów. Na pewno to w jakimś sensie działa na to, jak jestem odbierany. I mam nadzieję, że właśnie ten program jakoś tak pomoże mi zburzyć tę opinię, bo to nie jest prawda, to jest moje aktorstwo - mówi nam Sebastian Fabijański.
Podczas ostatniego występu aktor pokazał na parkiecie ogromne emocje. Jurorzy przyznali nawet, że momentami byli zaskoczeni intensywnością jego interpretacji. Fabijański tłumaczy jednak, że taki był zamysł choreografii.
Ja oczywiście nie czułem żadnej agresji. Natomiast chciałem, żeby to była historia o walce, tak, jak ludzie walczący, no, raczej nie zachowują się szczególnie subtelnie, łagodnie i delikatnie, tylko raczej chcą po prostu coś dla siebie. To była walka o relację, tak, jakby w tej choreografii dla mnie. Czasami trzeba po prostu zawalczyć, zawalczyć właśnie w taki sposób. Ja wolę, żeby ktoś mi wykrzyczał mówiąc, kocham cię, niż mówił mi to cały czas z tak zwanymi maślanymi oczami - wyznaje nam Sebastian Fabijański.
Rozmawiała Julita Buczek
Zobacz też: Sebastian Fabijański nie chce syna w "Tańcu z Gwiazdami". Mówi dlaczego!
Zobacz naszą galerię: Fabijański szuka żony w "Tańcu z Gwiazdami"? "Wolę, żeby ktoś mi wykrzyczał, mówiąc - kocham cię"