"Sylwester z Dwójką" co roku przyciąga przed ekrany miliony Polaków. To jedno z tych telewizyjnych wydarzeń, które łączą pokolenia, od najmłodszych po seniorów. Nic więc dziwnego, że każdy element widowiska jest skrupulatnie oceniany przez widzów. Tegoroczna edycja, zamiast jednoczyć, wywołała falę ostrych komentarzy w sieci. Wszystko za sprawą scenicznych kreacji Dody i Blanki, które pokazały się roznegliżowane do granic możliwości.
Zbyt śmiało jak na telewizję publiczną? Sylwestrowe show pod lupą
Obie artystki zaprezentowały się w stylizacjach, które trudno było przeoczyć. Doda wystąpiła w połyskującym, dopasowanym body, które mocno eksponowało jej smukłą sylwetkę, natomiast Blanka wybrała krótkie, skórzane szorty, podkreślające jej kobiece wdzięki. Zamiast zachwytów nad ich sylwetkami pojawiła się jednak fala krytyki.
Zafundowaliście nam striptiz na scenie. Żal dzieci, które to widziały i mają taki przykład "artystki" - pisali w sieci internauci.
Komentarze pod postami Telewizji Polskiej szybko zamieniły się w pole bitwy. Internauci zarzucali artystkom brak wyczucia i niedostosowanie występów do rodzinnego charakteru wydarzenia. Pojawiały się głosy, że scena sylwestrowa to nie klub nocny, a telewizja publiczna powinna zachować większą powściągliwość! Szczególnie dużo emocji wzbudził argument dotyczący dzieci, które były świadkami zbyt odważnych pokazów.
Blanka znalazła się pod dodatkową lupą z uwagi na swoją nową rolę jurorki w "The Voice Kids". Część komentujących sugerowała, że powinna mieć grzeczniejszy wizerunek. Doda natomiast, znana z kontrowersji i scenicznej bezkompromisowości, znów została oskarżona o prowokowanie za wszelką cenę.
Zobacz naszą galerię: Granica została przekroczona? Doda i Blanka nieźle oberwały