Spis treści
Hanna Bieluszko walczy z nowotworem. Mimo wyczerpującej choroby wciąż ma plany na przyszłość, a ostatnio udało jej się nawet wrócić na plan "Barw szczęścia" w Kalwarii Zebrzydowskiej. Aktorka nie ukrywała wzruszenia zaangażowaniem ekipy serialu, która specjalnie dla niej zorganizowała zdjęcia na wyjeździe, by nie musiała podróżować. - Zaraz zacznę beczeć po raz kolejny. Wie pani, takie rzeczy jak to, co oni zrobili, nie zdarzają się - powiedziała na planie.
Hanna Bieluszko choruje na raka jelita grubego
Kilka miesięcy temu media obiegła smutna informacja, że ze względu na nawrót poważnej choroby - na rzecz cenionej aktorki ruszyła internetowa zbiórka. Wielu internautów zaangażowało się w akcję, wpłacając symboliczne cegiełki, by Hanna Bieluszko - gwiazda kina, teatru i telewizji - wróciła do zdrowia. W szczerych wywiadach opowiedziała o swojej diagnozie - raku jelita grubego.
- Przez lata stworzyłam wizerunek osoby silnej i bezkompromisowej, bo taki obraz po prostu lepiej się sprzedaje. Prawda jest jednak inna – wcale nie jestem tak twarda, jak mogłoby się wydawać. [...] Mam takie marzenie, żeby zagrać jeszcze w filmie fabularnym. Rolę jakiejś silnej kobiety, jakiejś silnej staruchy - mówiła w czerwcu w "Pytaniu na Śniadanie".
Zobacz też: Kiedy ślub syna Steczkowskiej? Przygotowania pokażą w telewizji! Ksenia i Leon zdradzili co nie co
Aktorkę czeka operacja. Liczy na powrót do pełnej sprawności
Po nagraniu nowych odcinków "Barw szczęścia" Hanna Bieluszka nie owijała w bawełnę, jeśli chodzi o jej aktualny stan zdrowia. Aktorka szczerze przyznała, że źle znosi chemioterapię. Jak jednak podkreśliła, wbrew internetowym komentarzom, nie zamierza "cierpieć w milczeniu", gdyż chorobę warto oswoić przez mówienie o niej na głos.
- Dostaję chemię, która nie robi na mnie najlepszego wrażenia, niestety. Po pierwszej chemii miałam zawroty głowy łącznie ze zemdleniem. Teraz zaczęły mi po prostu wychodzić garściami włosy. Jestem już zupełnie łysiutka - powiedziała z rozbrajającą szczerością.
Niestety, choroba nowotworowa to nie wszystko. Aktorka wyjawiła, że przed nią też poważna operacja - rekonstrukcja jelita. Na szali jest powrót do samodzielności. Hanna Bieluszko wierzy, że energia od dobrych ludzi pomoże jej nabrać sił.
- Tak w międzyczasie - między tym rakiem, który może na chwilę się uspokoi - czeka mnie operacja rekonstrukcji jelita. Jeżeli to wszystko się uda i nie będę zmuszona do jedzenia pozajelitowego, będę po prostu osobą samodzielną. Wierzę w dobrą energię od ludzi - wyznała.