Iga Cembrzyńska ostatnie lata spędziła w hospicjum. Tak wyglądało jej życie przed śmiercią

Mimo niezwykle barwnego życia osobistego i dużych sukcesów artystycznych, w ostatnich latach Iga Cembrzyńska (+87 l.) zmagała się z głębokim poczuciem osamotnienia. Gwiazda, która miała problemy z pamięcią trafiła do hospicjum. W tych trudnych chwilach, czas umilał jej jezuita Grzegorz Kramer (49 l.).

Artystkę pożegnały tłumy

30 lipca zmarła Iga Cembrzyńska. Pogrzeb wybitnej aktorki, reżyserki, scenarzystki, a także producentki, odbył się w poniedziałek 17 sierpnia. Na pogrzebie pojawiły się tłumy, a wśród nich wielkie gwiazdy takie jak Maja Komorowska, Olgierd Łukaszewicz czy Emilia Krakowska. Podczas ostatniego pożegnania wspominano o twórczości wielkiej gwiazdy i jej największych rolach.

Ostatnie lata spędziła w hospicjum

Iga Cembrzyńska na ekranie widziana była dwadzieścia lat temu. Dziesięć lat temu pochowała męża, reżysera Andrzeja Kondratiuka, który był miłością jej życia. Jej świat się zawalił. Od tamtego czasu bardzo rzadko pojawiała się publicznie, aż w końcu zniknęła. Mało kto wie, że artystka zaczęła mieć problemy z pamięcią i rodzina zdecydowała się by oddać ją do hospicjum w Pucku, w którym spędziła ostatnie lata życia. Gwiazdą opiekował się m.in. jezuita Grzegorz Kramer, który na swoim Instagramie opisał czas spędzony u boku wielkiej artystki. 

Duchowny troszczył się o Cembrzyńską

Grzegorz Kramer troszczył się o gwiazdę przez kilka tygodni. 

Miałem przyjemność poznać osobiście i przez miesiąc trochę towarzyszyć p. Idze Cembrzyńskiej w Puckim Hospicjum. To była niesamowita przygoda, gdy mogliśmy razem, przy pomocy YT śpiewać razem Jej piosenki. Pamiętam, że kiedy pojechaliśmy na koncert ku czci Jana Kaczkowskiego, siedziałem obok wózka, na którym siedziała p. Iga, gdy orkiestra grała rytmy tanga, całe Jej ciało „tańczyło” w rytm muzyki

- napisał na Instagramie. Duchowny dostarczał gwieździe atrakcji także w domu opieki. 

Lubiłem wozić Ją dookoła Hospicjum, kiedy kazała mi się wycofać, po wjechaniu głównym wejściem, gdy znowu podjechaliśmy pod rozsuwane drzwi, powiedziała: wyobraź sobie że jesteśmy w Paryżu, jesteś moim służącym i wprowadzasz mnie do hotelu

- zdradził i dodał, że to był bardzo fajny miesiąc, za który jest bardzo wdzięczny.

ZOBACZ: Pogrzeb Igi Cembrzyńskiej. Tłum gwiazd oddaje hołd wielkiej artystce

Wszyscy zamilkli, gdy Bożena Stachura zaczęła czytać. Tak pożegnano Igę Cembrzyńską

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki