Ikona polskiej muzyki wciąż pracuje. Powód? Emerytura, która na nic nie wystarcza

2026-01-19 9:52

Krzysztof Cugowski po raz kolejny szczerze utyskuje o finansowej rzeczywistości na emeryturze. Legendarny wokalista nie ukrywa, że świadczenie, które otrzymuje z ZUS-u, ma niewiele wspólnego z komfortem. Bez koncertów nie byłoby mowy o spokojnym i godnym życiu.

Choć jego głos od dekad elektryzuje publiczność, a nazwisko Cugowskiego zapisało się złotymi zgłoskami w historii polskiej muzyki, emerytalna codzienność artysty daleka jest od blasku scenicznych reflektorów. Były lider Budki Suflera nie owija w bawełnę: państwowe świadczenie nie wystarcza na normalne funkcjonowanie, dlatego wciąż pozostaje aktywny zawodowo. Trzeba przyznać, że to bardzo mocne wyznanie. Co jeszcze powiedział?

Zobacz też: Krzysztof Cugowski ostrzega przed oszustwem! "Miejcie się na baczności"

Ikona polskiej muzyki wciąż pracuje. Powód? Emerytura, która nie wystarcza

Krzysztof Cugowski zadebiutował na scenie ponad pół wieku temu i przez lata należał do ścisłej czołówki polskich wokalistów. Po zakończeniu działalności Budki Suflera w 2014 roku zapowiadał odpoczynek, jednak szybko wrócił do pracy. Powstał projekt Cugowscy, a artysta regularnie nagrywa i koncertuje. Obecnie przygotowuje się do jubileuszowej trasy "Wiek to tylko liczba", która ma nie tylko wymiar sentymentalny, ale i praktyczny.

W rozmowach medialnych muzyk wielokrotnie podkreślał, że jego emerytura jest symboliczna. Po kolejnych waloryzacjach wynosi około 1700 złotych, co Cugowski komentuje z gorzkim humorem. Żartuje, że cieszy się, iż pieniądze nie są dostarczane przez listonosza, bo sytuacja mogłaby być wręcz krępująca. Artysta zwraca uwagę, że lepiej radzą sobie ci, którzy przez lata byli zatrudnieni na etatach w instytucjach kultury.

Ci, którzy byli na etatach w teatrach albo operetkach, to teraz mają w porządku, choć oczywiście też bez szału. Ale ja z dumą jednak pragnę poinformować, że po różnych rewaloryzacjach mam już 1700 zł, proszę państwa, i tylko się cieszę, że mi tej emerytury nie przynosi listonosz, bo by się zapewne naigrywał i śmiał w kułak - powiedział w wywiadzie dla Marka Sierockiego.

Podczas niedawnej wizyty w programie śniadaniowym znów poruszył temat emerytury. Podkreślał, że formalnie jest emerytem od dekady, ale w praktyce nie może pozwolić sobie na bezczynność. Zwrócił też uwagę na problem samotności i braku zajęcia wśród osób starszych, przekonując, że aktywność jest kluczem do zachowania dobrej formy psychicznej.

Jestem emerytem nominalnym od 10 lat, ale emerytem pracującym, a mam przyjaciół, którzy są emerytami, takimi w pełnym tego słowa znaczeniu, i to nie wygląda dobrze. Ja polecam wszystkim ludziom starszym, żeby cokolwiek robili, nieważne co, żeby się jednak czymś zająć, bo taka teoretycznie bezczynność, czyli odpoczynek, to jest tylko teoria - powiedział w "Pytaniu na śniadanie".

Zobacz też: Krzysztof Cugowski tęskni za młodością? Muzyk wspomina burzliwe "rockowe" lata i otwarcie mówi o zdrowiu

Zobacz naszą galerię: Ikona polskiej muzyki wciąż pracuje. Powód? Emerytura, która na nic nie wystarcza

Sonda
Czy lubisz piosenki Piotra Cugowskiego?
Chris Cugowski odetnie się od ojca? Zmieni nazwisko? Padła deklaracja!
Super Express Google News

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki