Sebastian Fabijański nie schodzi z parkietu
Od kilku tygodni Sebastian Fabijański niemalże nie opuszcza szkoły tańca. Gwiazdor wraz z Julią Suryś godzinami trenują kolejne układy taneczne. Wszystko po to by zachwycić jury i publiczność, która oddaje głosy na swoich ulubieńców. Jak już informowaliśmy wcześniej, pod czujnym okiem Julii Suryś aktor radzi sobie bardzo dobrze, co widać było w pierwszym odcinku na żywo. Jego debiut został oceniony jako niezwykle udany, a internauci zaczęli określać go mianem jednego z faworytów tanecznego show. Jeszcze przed rozpoczęciem sezonu, nauczycielka aktora widziała w nim duży potencjał.
Sebastian naprawdę ma bardzo duże możliwości, dlatego ja chcę wydobyć z niego jak najwięcej i jestem wymagająca, ale to tylko i wyłącznie dlatego, że widzę z dnia na dzień duży progres. Fajnie nam się współpracuje razem, nawet doświadczyliśmy tego przy tworzeniu pierwszej choreografii, że to po prostu działało
- mówiła "Super Expressowi" Suryś.
Pies zdolniejszy od Fabijańskiego?
Okazuje się, że Sebastian Fabijański trenuje nie tylko z piękną Julią ale także ze swoim psem, który obecny jest na każdej próbie pary. Jak twierdzi Julia, kudłaty przyjaciel aktora wykazuje się większą dyscypliną, niż jego pan.
Nie wiem, który jest zdolniejszy. Wiem natomiast, który na pewno lepiej mnie słucha. Bąbel na pewno jest bardziej posłuszny, ale we dwóch są naprawdę mega ambitni
- śmieje się Julia.
Ma szanse na finał?
Fabijański w pierwszy odcinku na żywo zaliczył bardzo udany debiut. Drugi występ był rozczarowaniem. Na parkiecie doszło bowiem do potknięcia, co przełożyło się na surowe noty od jury. Jak wypadnie w trzecim odcinku? Zobaczymy w najbliższą niedzielę na antenie Polsatu. Jedno jest pewne, ambitny aktor z pewnością się nie podda i zrobi wszystko, by zachwycić swoim nowym układem tanecznym. Życzymy powodzenia!