Influencerka zaraz rodzi, a tu taki skandal. Gwiazda Internetu sprzedaje chińskie podróbki jako luksusowe sukienki?

Własny biznes to dla wielu twórców internetowych kusząca perspektywa, jednak czasem zderzenie z prawem bywa bolesne. Przekonała się o tym jedna z najbardziej znanych szwedzkich influencerek, której ekskluzywna marka przyciągnęła uwagę urzędów. Sytuacja jest o tyle napięta, że gwiazda oczekuje właśnie dziecka, którego ojcem jest popularny wokalista.

Hanna Schönberg w ciąży robi zdjęcie w lustrze wśród ubrań swojej marki. O skandalu wokół Arakii AB przeczytasz na SE.
Autor: @hannaschonberg/ Instagram

Hanna Schönberg i Eric Saade tworzą niezwykle popularną w Szwecji parę. 27-letnia gwiazda mediów społecznościowych i o osiem lat starszy muzyk związali się ze sobą na Ibizie w 2020 roku. Obecnie zakochani przygotowują się na powitanie swojego pierwszego dziecka. Niestety, ich spokój w ostatnich dniach ciąży został zakłócony przez poważne problemy związane z prowadzonym wspólnie biznesem modowym. Poszło o oskarżenia dotyczące ukrytej reklamy oraz niejasnego pochodzenia rzekomo luksusowych produktów odzieżowych.

Hanna Schönberg w ciąży, a jej marka odzieżowa w ogniu krytyki. Wspiera ją ukochany gwiazdor

Problemy wokół internetowej działalności 27-latki rozpoczęły się w 2023 roku. Hanna Schönberg stworzyła markę odzieżową Arakii AB, a jej wspólnikiem (z 40% udziałów) został jej życiowy partner – Eric Saade, znany szwedzki piosenkarz, model i uczestnik konkursu Eurowizji. Już wtedy pojawiły się głosy, że influencerka łamie zasady dotyczące odpowiedniego oznaczania treści reklamowych w sieci. Sprawa wróciła teraz ze zdwojoną siłą. Szwedzki urząd ochrony konsumentów, jak donosi dziennik „Borås Tidning”, stwierdził, że zimowe publikacje na Instagramie dziewczyny nie spełniały wymogów prawa. Według specjalistów, zdjęcia z ukrytą promocją odzieży niczym nie odróżniały się od jej pozostałych postów, co mogło wprowadzać odbiorców w błąd.

NIE PRZEGAP: Mąż obłapia Klaudię Halejcio przy luksusowym aucie. Takie wideo tuż po ślubie! Nie mógł oderwać od niej oczu... i rąk

Przedstawiciele influencerki próbują odpierać ataki, twierdząc, że po poprzednich upomnieniach wyciągnęła wnioski i starannie pilnuje, aby jej działania były zgodne z obowiązującymi przepisami. Te tłumaczenia nie wystarczyły jednak urzędnikom. Według informacji podanych przez „Aftonbladet”, sprawa najprawdopodobniej trafi na sądową wokandę we wrześniu. Sytuacja jest o tyle trudna, że gwiazda na początku tego tygodnia ogłosiła swoim obserwatorom wejście w 40. tydzień ciąży, co znaczy, że już lada moment spodziewa się rozwiązania.

Luksusowe sukienki przyszły z Chin? Klienci wściekli

Brak odpowiednich oznaczeń reklam to jednak tylko część problemów, z jakimi boryka się szwedzka para. Serwis „Ehandel” wziął pod lupę biznes Schönberg i Saade, zlecając analizę ekspertom e-commerce. Wyniki okazały się szokujące. Okazało się, że mimo zapewnień o produkcji ubrań w Europie, aż 123 ze 146 oferowanych produktów szytych było w chińskich fabrykach. Szczególne kontrowersji wzbudziła ekskluzywna sukienka wyceniona na 19 tysięcy szwedzkich koron (czyli ponad 7 tysięcy złotych), która okazała się być wykonana w ponad 90% z poliestru i sprowadzona z Chin. Para celebrytów do tej pory milczy i nie odniosła się do tych bardzo poważnych zarzutów dotyczących ich lukratywnego biznesu.

Sonda
Czy według ciebie praca influencera jest ciężka?
Krzysztof Rutkowski ocenił sprawę Doroty R.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki