Rafał Maserak ocenił Jana Englerta. Takiego występu się po nim spodziewał
Rodzinny odcinek "Tańca z Gwiazdami" dostarczył widzom wielu emocji. Na parkiecie pojawili się bliscy uczestników, a wśród nich Jan Englert, który zatańczył ze swoją córką Heleną. Dla aktora był to zupełnie inny rodzaj artystycznego wyzwania. Zamiast sceny teatralnej czy planu filmowego znalazł się na parkiecie, a jego poczynania obserwowali zarówno widzowie, jak i jurorzy.
Zobacz też: "Taniec z Gwiazdami" - kto odpadł w odcinku rodzinnym? Zapadł werdykt!
Englert pokazał taneczne szaleństwo! Maserak zdradził, co przewidywał
Rafał Maserak przyznał, że występ Heleny Englert z ojcem od początku wzbudzał jego ciekawość. Co więcej, miał konkretne przeczucia dotyczące tego, jak Jan Englert podejdzie do udziału w programie.
No i Helena Englert, no oczywiście. Ze swoim tatą. Właśnie, czy ty się spodziewałeś, że on tak zmieni anturaż swój? - zapytaliśmy Rafała Maseraka.
Odpowiedź może zaskakiwać. Okazuje się bowiem, że tancerz spodziewał się, że Jan Englert nie potraktuje tego występu jak kolejnego, klasycznego tańca.
Wiesz co? Właśnie cię zaskoczę, że miałem przeczucie, że na pewno nie będzie to sztampowy walc, tylko będzie jakiś zwrot akcji - przyznał Maserak w rozmowie z "Super Expressem".
Skąd takie przeczucie? Zdaniem Rafała Maseraka ogromne znaczenie miała artystyczna osobowość Jana Englerta. Aktor jest również reżyserem, dlatego juror podejrzewał, że nawet w tanecznym występie będzie chciał przemycić własny pomysł.
Ponieważ jest fantastycznym reżyserem, więc musiał gdzieś tam wsadzić jakiś swój pomysł i podkręcić ten taniec - ocenił.
I rzeczywiście. Według Maseraka Jan Englert najwyraźniej postanowił podejść do programu po swojemu. Zamiast grzecznie odtańczyć walca, miał najwyraźniej ochotę na coś więcej.
Wydaje mi się, że chyba podszedł do tego tak, że jak zaproponowano mu udział w programie, to mówi: "Nie, ja nie będę tańczył walca, ja bym chciał tutaj zaszaleć". No i tak chyba się stało i zaszalał - powiedział Maserak.
To właśnie ta nieprzewidywalność mogła sprawić, że występ Jana i Heleny Englertów zapadł w pamięć. Dla aktora nie był to przecież kolejny zawodowy obowiązek. Na parkiecie pojawił się w rodzinnej odsłonie, u boku córki, a jednocześnie musiał odnaleźć się w świecie tańca.
Maserak docenił również inne występy tego wieczoru. Wśród nich wymienił Piotra Gumulca, który - jego zdaniem - ciekawie skonstruował choreografię z bratem. Zwrócił również uwagę na Mandarynę, która mogła zaprezentować się w swoim żywiole. Szczególnie wzruszył go jednak występ Dominika z babcią. Tancerz przyznał, że przywołał on jego własne wspomnienia z dzieciństwa i relacji z babcią.
Rozmawiała Julita Buczek
Zobacz naszą galerię: Tomasz Wygoda zna rodzinę Englertów. Tak powiedział o Helenie!