Tylko u nas! Monika Jarosińska i Dominika Tajner we wspólnym wywiadzie
Trzeci sezon reality show "Królowa przetrwania" już na półmetku. W tej edycji nie brakuje emocji i prawdziwych dram! Wydawać by się mogło, że zarówno Monika Jarosińska jak i Dominika Tajner ich unikają. Ale i one wróciły z dżungli zniechęcone do niektórych osób. Monice szczególnie podpadła Ilona Felicjańska. A Dominice - Karolina Pajączkowska. Z uczestniczkami programu rozmawiał Adrian Nychnerewicz.
"Super Express": - Oglądacie program "Królowa przetrwania"? Co myślicie o innych uczestniczkach? Zaskakują was?
Dominika Tajner: - Polubiłam się z większością uczestniczek i po programie utrzymujemy kontakt.
Jedyną osobą, z którą nie utrzymuje kontaktu po programie jest Karolina Pajączkowska i jak oglądam program, to po każdym odcinku zastanawiam się, kim ona tak naprawdę jest.
Monika Jarosińska: - Dużym zaskoczeniem była dla mnie Ilona Felicjańska.
Nie można zrzucać wszystkiego na swój problem z uzależnieniem... Jak bycie złośliwą, bycie niefajną, plotkującą o innych osobą ma się do powtarzanych przez nią słów: "Miłuj swego bliźniego, jak siebie samego"?. Ilona jest dla mnie totalnym rozczarowaniem. Oczywiście życzę jej jak najlepiej. Ale nikt mnie tak nie zawiódł, jak ona.
Stworzyłyśmy genialną grupę dziewcząt. Zrobiła się między nami świetna więź. Smutno było mi, kiedy opadła Dominika. W naszej drużynie powtarzałyśmy sobie, żeby nie brać takich rzeczy personalnie.
- Jaką prowadzącą jest Małgorzata Rozenek-Majdan?
Monika: - Była super prowadzącą, wspierała nas, a nawet podpowiadała jakieś pomysły na strategie. Nie mogła pomagać nam wprost, ale służyła radą.
Dominika: - To trudna rola, ale Małgosia jest bardzo profesjonalna i moim zdaniem to odpowiednia osoba na odpowiednim miejscu.
Dominika Tajner wyznaje: Było mi przykro. Trochę mi żal
- Dominika, odpadłaś z programu po teście wiedzy, w którym wypadłaś najlepiej. Byłaś rozczarowana?
Dominika: - Na pewno było mi przykro, bo sama nie nominowałabym osoby, która wygrywa zadanie i robi dobrą robotę dla drużyny. Ale rozumiem zasady gry i programu dlatego nie mam żalu ani do Ani, ani do Sofi. Podjęły decyzję i ja ją szanuję.
Na pewno trochę mi żal, że nie było mi dane dalej walczyć i mierzyć się z kolejnymi wyzwaniami.
NIE PRZEGAP: Dominika Tajner przeszła spektakularną metamorfozę. Schudła niemal 50 kg i otwarcie mówi o poprawkach
- Jak myślisz, co da ci ten program?
Dominika: - Ten program to piękna przygoda i cieszę się, że mogłam tam być. Dzięki niemu mogę trafiać do większej ilości osób, a tym samym dawać się dalej poznawać i motywować do podejmowania wyzwań i pracy nad sobą każdego dnia.
ZOBACZ: Szok w "Królowej przetrwania". Pajączkowska oczarowana byłym Dody, a Jarosińska w rozsypce
Monika Jarosińska o "Królowej przetrwania": Wrócę tam, gdzie moje miejsce
- Widzicie większe zainteresowanie waszymi osobami, od kiedy ruszył program?
Monika: - Czuję, że daję się ludziom poznać na nowo. Przez długi czas nie mieszkałam w Polsce i nie pojawiałam się w wielu programach. Mam nadzieję, że przypomniałam o sobie i wrócę tam gdzie, moje miejsce - czyli w kinie i w serialu.
Dominika: - Udział w każdym programie zwiększa zainteresowanie uczestnikami. Cieszę się, że udało mi się w nim być sobą i ludzie to docenili. Dostaje wiele miłych wiadomości, co motywuje mnie do dalszego rozwoju. Grono moich odbiorców się poszerzyło, więc tym samym mogę dotrzeć do większej ilości osób i przekazywać swoje treści, motywować i realizować się w tym w czym czuję się dobrze.
ZOBACZ TAKŻE: Przestała chodzić na trzy miesiące. W pracy ukryła szwy na plecach. Monika Jarosińska przeżywała katusze
- Zaprzyjaźniłyście się. Myślicie, że w normalnych warunkach by się to udało?
Dominika: - Myślę, że trudniej znaleźć przyjaźń w programie, bo to jednak nie jest naturalne środowisko, w którym przebywamy i trwa on trzy tygodnie. Nam się udało zawiązać mocniejszą relację i rozwijamy naszą znajomość z dnia na dzień. Słowo „przyjaźń” jest dużym słowem i czas zweryfikuje, czy przetrwa ona w prawdziwej dżungli zwanej „życiem”. Póki co jesteśmy na dobrej drodze.
Monika: - Być może gdyby nie program, nie miałybyśmy okazji aż tak dobrze poznać się poza nim.
Rozmawiał Adrian Nychnerewicz