Flirt na oczach wszystkich! Pajączkowska oczarowana byłym Dody, Jarosińska w rozsypce
Jak się można domyślić również i ten odcinek obfitował w dramaty, konflikty i flirty. Wcześniej z rywalizacji odpadły Dominika Tajner i Agnieszka Grzelak. Emocji nie brakowało także podczas kolejnych konkurencji. Jednak prawdziwym gwoździem programu była wizyta Dariusza Pachuta. Małgorzata Rozenek zapowiadała, że do dżungli przybędzie wyjątkowy gość i nie pomyliła się. Były partner Dody, ekspert w dziedzinie wspinaczki, pojawił się wśród uczestniczek i od razu wzbudził ogromne emocje.
Zobacz też: Przestała chodzić na trzy miesiące. W pracy ukryła szwy na plecach. Monika Jarosińska przeżywała katusze
Pajączkowska nie mogła oderwać oczu od Pachuta! Jarosińska w szoku: "Demony wróciły!"
Reakcje uczestniczek były skrajnie różne. Monika Jarosińska nie kryła, że obecność Pachuta wywołała w niej powrót bolesnych wspomnień.
Jak wszedł Darek, to mnie sparaliżowało, zatkało mnie. Nie będę mówić o tej osobie, nie chcę obok niej stać, nie chcę nawet czuć jej cienia. To jest bardzo fajny facet i ma ogromną wiedzę, zaje*istą pasję. Pełen podziw. Ale znowu te demony do mnie wróciły... A kysz! - powiedziała w show Jarosińska.
Zupełnie inaczej zachowywała się Karolina Pajączkowska. Dziennikarka nie kryła swojego zauroczenia, śmiejąc się i wdając we flirt z gościem programu. To nie pierwszy raz - wcześniej maślane oczy Pajączkowska robiła przecież do AJ, który pomagał dziewczynom w innym zadaniu. Sprawę w swoim stylu skomentowała Dominika Rybak, obserwując całą scenę. Widok Karoliny szczerzącej się do Pachuta był niemal komiczny.
Karolina, ale ty masz kisiel w majtach - powiedziała w programie Dominika Rybak do flirtującej z Pachutem Pajączkowskiej. Nigdy w życiu nie widziałam takiej żenady - wyznała już na nagraniach bez grupy.
Zobacz też: Dramat Pajączkowskiej na wizji! "Mój ojciec podciął sąsiadce gardło"
Dariusz Pachut przejął inicjatywę, prowadząc uczestniczki przez kolejną konkurencję, ucząc je zakładania uprzęży wspinaczkowej. Jego profesjonalizm przyciągnął uwagę Karoliny, podczas gdy Monika unikała kontaktu, starając się zachować spokój mimo emocjonalnego chaosu. Podczas kolacji temat był poruszony ponownie, ale żadna ze stron nie chciała komentować sytuacji przy stole.
Pierwszy moment, jak on przyszedł, mówię: "O, k*rwa". (...) Zagrałam to wszystko. Teraz to grałam. Straciłam pracę, sprzedałam mieszkanie, przez tyle lat... przez tyle lat bez pracy, k*rwa - powiedziała Jarosińska w rozmowie z Małą Anią.
Zobacz naszą galerię: Pajączkowska oczarowana byłym Dody, a Jarosińska w rozsypce