Spis treści
Niezwykły wyczyn stał się faktem! Łatwogang, po heroicznym pokonaniu trasy rowerowej z Zakopanego do Gdańska, realnie pomógł kolejnym dzieciom w potrzebie. Dzięki jego determinacji i wsparciu tysięcy darczyńców, 24 maja udało się zebrać łącznie 20 milionów złotych na rzecz najmłodszych, którzy zmagają się z poważną chorobą, wymagającą bardzo kosztownego leczenia.
Łatwogang nie spoczął na laurach. Wsiadł na rower i pojechał po kolejne miliony
Youtuber, o którym mówiła cała Polska za sprawą "Dissu na raka" i rekordowej zrzutki podczas kilkudniowej transmisji na żywo, zorganizował kolejną wzruszającą inicjatywę. Tym razem tysiące widzów nie śledziły wydarzeń w jego warszawskiej kawalerce, ale podróż na rowerze przez Polskę. Łatwogang, a tak naprawdę - 23-letni Piotrek, ruszył z Zakopanego, by przemierzyć cały kraj. Celem było zebranie brakujących 12 milionów złotych na drogie leczenie genowe w USA dla Maksa, ośmiolatka chorego na dystrofię mięśniową Duchenne'a (DMD). Mama chłopca nie kryła wzruszenia inicjatywą, a cel udało się osiągnąć jeszcze przed zakończeniem podróży, o poranku 24 maja. Zgodnie z zapowiedzią, nadwyżka pieniędzy zasiliła zbiórki na rzecz innych dzieci z DMD w potrzebie. Po zebraniu 3,5 mln złotych dla chorego Adasia, akcja trwa do tej pory na rzecz Wojtusia.
Streamer już w Gdańsku. Nad morzem zbiórka przekroczyła 20 milionów złotych
Okrągła kwota padła, gdy w stolicy Pomorza już się ściemniało. Około dziesięć minut po godzinie 22:00 kolejna zrzutka zainicjowana przez Łatwoganga osiągnęła próg 20 milionów złotych. W Gdańsku wyczerpanego rowerową wędrówką influencera przywitały prawdziwe tłumy fanów. Nie zabrakło okrzyków podziękowania i transparentów ze słowami wsparcia. Sumowana z cegiełek dobroczyńców kwota cały czas rośnie.