Joanna Racewicz w bieli
Joanna Racewicz założyła białą, zwiewną, letnią sukienkę, w dłoniach miała bukiet, a w oczach łzy - brzmi jak opis wyjątkowego dla każdej panny młodej dnia ślubu? Tak! Ale to, czego doświadczyła gwiazda telewizji, było ceremonią zupełnie inną od typowego zamążpójścia. Przede wszystkim ze względu... na brak pana młodego. 52-letnia Racewicz, która nie ukrywa, że jest w związku i czuje się szczęśliwa ze swoim partnerem, zdecydowała się na ślub ze sobą samą.
Ja. Panna młoda. Dość dorosła. Na własnym ślubie. Sama ze sobą. Prawdziwa. Zdziwieni? Doskonale rozumiem - zaczęła swój wpis.
Dołączyła do niego krótkie nagranie z uroczystości. Widać na nim piękną pannę młodą, są kwiaty, urocze tło, bo ceremonia odbyła się na świeżym powietrzu przy doskonałej pogodzie, są goście, a nawet tort.
Zobacz także: Joanna Racewicz nie może się oderwać od ukochanego na nocnej imprezie. Co za czułości!
Więc - po kolei: Nie wiem, kiedy zaczęłam od siebie odchodzić. Może wtedy, kiedy ważniejsze stało się to, czego oczekują inni. Albo kiedy uczyłam się być dzielna. Lata pogoni, przymusu, wymagań, ocen, krytyki. Aż pojawiły się w moim życiu cudne kobiety. Moje Siostry. I zaprosiły do projektu One&Only. Nie obiecały, że stanę się kimś innym. Nie powiedziały, że trzeba mnie naprawić. Nie zmuszały do bycia "lepszą wersją siebie". Przypomniały tylko, że przez cały ten czas wystarczyło wrócić do siebie. Do źródła - tłumaczy Joanna.
Magia ślubu z samą sobą?
Dodała, że "droga zajmuje 21 magicznych dni. Codziennie tylko kilka minut. Lekcje, ćwiczenia z lustrem, zeszyt refleksji, medytacje, cisza. Bez presji. Bez wyścigu. We własnym rytmie. Potem przychodzi dzień spotkania. Z kobietami, które odważyły się zatrzymać. Jest rozmowa. Jest uważność. Jest obecność. I gość specjalny, wielka niespodzianka. A na końcu jest doświadczenie, którego nie da się opowiedzieć. Symboliczny Ślub ze Sobą. Moja najpiękniejsza ceremonia. Moment, w którym pierwszy raz od lat możesz powiedzieć: 'Wybieram siebie'. Ta chwila zostawia spokój. Czułość. Łagodność. Poczucie bezpieczeństwa. Obietnice, że będziesz po swojej stronie".
Racewicz podsumowała:
Po ślubie ze sobą - wszystko będzie po nowemu. Wiem, bo sprawdziłam.
Racewicz jest wdową. Układa sobie życie na nowo
Stan cywilny Joanny Racewicz się nie zmienił, bo jej ślub był symboliczny. Fani dawnej gwiazdy telewizji wyczekują jej prawdziwego zamążpójścia. Racewicz jest wdową, męża, Pawła Janeczka, straciła w katastrofie smoleńskiej i, choć minęło wiele lat, wciąż mówi o nim z wielką miłością. Jednocześnie udało jej się ułożyć życie prywatne. Coraz częściej pokazuje się z partnerem, z którym spotyka się już od ponad roku.
Zobacz także: Nie dzierga szalików, nie opiekuje się wnukami. Joanna Racewicz nie daje sobie w kaszę dmuchać!
Zobacz więcej zdjęć. Syn Joanny Racewicz ma 18 lat i jest prawdziwym przystojniakiem