Karolina Gilon bała się mówić, ile zarabia. "Musiałam przepraszać". Jak teraz dzieli się wydatkami z narzeczonym?

2026-09-03 12:56

Karolina Gilon przez lata miała problem nie z pieniędzmi, lecz z reakcją mężczyzn na jej sukces. Gwiazda przyznała, że zdarzało jej się ukrywać zarobki i zawodowe osiągnięcia, bo partnerzy byli o nie zazdrośni. "Czułam, że ja robię coś złego, że ja zarabiam, że to jest mój minus, że to jest moja wada, że jestem kobietą zarabiającą" - wyznała w rozmowie z Michałem Dziedzicem w programie "Portret" w WP.

Karolina Gilon wstydziła się, że dobrze zarabia

Gilon nie ukrywa, że przez lata swojej kariery zarobiła dobre pieniądze. Problem zaczynał się wtedy, gdy jej partnerzy uświadamiali sobie, jak dobrze radzi sobie finansowo.

Ja zazwyczaj musiałam niektórych facetów przepraszać za to, że ja w ogóle zarabiam. To im ujmowało, ich to denerwowało i nie mogłam się pochwalić żadnym moim sukcesem, dlatego że oni byli jacyś na to źli, wściekli, że ja zarabiam pieniądze, więc raczej chowałam te sukcesy gdzieś tam w środku. (...) Czułam, że ja robię coś złego, że ja zarabiam, że to jest mój minus, że to jest moja wada, że jestem kobietą zarabiającą

- powiedziała Karolina Gilon w rozmowie z Michałem Dziedzicem.

Nie przegap: Karolina Gilon w minibikini! Właśnie teraz ma swoją ulubioną wagę. Rzuciła konkretną liczbą

Z czasem przestała nawet dzielić się swoimi sukcesami. Wszystko zmieniło się, gdy w jej życiu pojawił się Mateusz Świerczyński. Celebrytka w wywiadzie dla WP podkreśla, że jej obecny partner nie traktuje jej sukcesu jak zagrożenia.

On się cieszy, on jest dumny z każdego mojego sukcesu w życiu

- mówiła.

Gilon dzieli się z narzeczonym wydatkami

Jak podkreśliła, jej partner ma własną pracę i również dobrze radzi sobie finansowo, dlatego nie ma między nimi finansowej rywalizacji. Mateusz Świerczyński zawodowo zajmuje się importem i sprzedażą warzyw. Para nie prowadzi przy tym sztywnego podziału wszystkich rachunków. Jedne wydatki bierze na siebie Gilon, inne jej partner - ona płaci czynsz, a on tankuje auta.

Ja płacę czynsz, a Mati tankuje auta. To jest tak. Nie ma czegoś takiego: dobra, daj stówę, bo nie ma czegoś takiego, więc jest to takie naturalne

- tłumaczyła.

Polecamy: Karolina Gilon zaręczona. Nie wiedziała, że ukochany poprosi ją o rękę, wszystko się nagrało!

Dla Gilon ważniejsze od dokładnego rozliczania każdego wydatku jest wzajemne wsparcie. Jak przyznała, finansowy układ w ich związku działa w obie strony. Gdy ona ma lepszy moment w życiu zawodowym, może zaprosić partnera na wakacje. Kiedy więcej zarabia Mateusz, to on funduje wspólny wyjazd.

Jeśli ja miałam na przykład lepszy czas w życiu, to nie ma problemu, żebym ja zaprosiła nas na wakacje, ale później za chwilkę Mati ma lepszy moment w swojej pracy i to on nas zabiera gdzieś na wyjazd. Po prostu 

- mówiła Karolina Gilon w wywiadzie.

Karolina Gilon pokazała nagranie z porodu. Nie wszystkim się to spodobało. Teraz się tłumaczy
Sonda
Jesteś fanem Karoliny Gilon?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki