Kasia Figura o Ani Przybylskiej: Można było z nią konie kraść!

2014-11-12 17:57

Kasia Figura i Anna Przybylska  poznały się lepiej, gdy aktorka przeprowadziła się do Gdyni wraz z córkami po rozstaniu z mężem. Podobno, to Ania jako pierwsza do niej zadzwoniła i postanowiła pokazać jej najważniejsze rzeczy w Trójmieście.

Anna Przybylska postanowiła zadbać o starszą koleżankę i przywitała ją w Gdyni. Poleciła jej zaprzyjaźniony bazar oraz piekarnię. Obie spotykały się również odbierając swoje pociechy ze szkoły.

Aktorki odwiedzały się także prywatnie. Jedną z takich wizyt wspomina Katarzyna Figura, która była pod wrażeniem domu, w którym mieszkała Przybylska. To właśnie, wtedy dowiedziała się o jej chorobie.

Przeczytaj też: Anna Przybylska była jak "biała Naomi Campbell, była sexy, choć nie zdawała sobie z tego sprawy" Przyjaciółki Przybylskiej wspominają gwiazdę

- Ania zaprosiła mnie do domu, przepięknego zresztą, urządzonego tak, jak zawsze chciała: w cudownych, takich morskich kolorach, dużo błękitu, dużo bieli. I powiedziała, że od dziecka marzyła, żeby mieć dom z widokiem na morze. I widziałam, było w niej tyle radości życia, tyle szczęścia. Jednocześnie wyjawiła mi, że jest chora. Ale w tym samym momencie mówiła o pięknie życia, o radości życia. I to było coś niesamowitego, ile ten człowiek miał w sobie odwagi, mocy, radości - mówiła w rozmowie z TVN 24 Figura.  Jak dodaje Ania była kobietą, z którą można było wszystko.

- Z Anią można było konie kraść. Zachwycała się, że jest jeszcze lato i wspaniała pogoda, że można jeszcze wybrać się na rower czy na spacer nad morze... - wspomina Katarzyna Figura.

ZAPISZ SIĘ: Codziennie wiadomości Super Expressu na e-mail

Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE