Poważne oświadczenie i absurdalna sprawa. Gilon i Świerczyński żartują ze zdrady
Mateusz Świerczyński podszedł do tematu z pełną powagą. Na Instagramie opublikował oświadczenie i ogłosił, że chciałby publicznie przeprosić swoją dziewczynę - Karolinę Gilon - za całowanie się z inną kobietą w trakcie ich związku. Co najbardziej interesujące... sprawa wydarzyła się we śnie.
Chciałbym publicznie przeprosić moją dziewczynę za to, że całowałem się z inną dziewczyną podczas naszego związku. Mianowicie w jej śnie, który miała dzisiejszej nocy. Podobno zdarza się to dość często, dlatego tym bardziej przepraszam. I jeszcze na koniec chciałbym przeprosić publicznie swoją dziewczynę za nie przeproszenie jej wcześniej. Co spowodowało, że jest już za późno na przeprosiny, więc chciałbym przeprosić za nie przeproszenie
- powiedział Mateusz na Instagramie.
Nie przegap: Karolina Gilon w minibikini! Właśnie teraz ma swoją ulubioną wagę. Rzuciła konkretną liczbą
Historia miłości Karoliny Gilon i Mateusza Świerczyńskiego
Karolina Gilon i Mateusz Świerczyński poznali się na planie "Love Island. Wyspa miłości" - ona była gospodynią programu, on uczestnikiem. Nie od razu się w sobie zakochali. Prezenterka przyznała niedawno w podcaście Żurnalisty, że początkowo nie patrzyła na uczestników w ten sposób. Przełomem była prywatna wiadomość, którą Mateusz wysłał jej już po programie.
Napisał mi kiedyś wiadomość, że marzy mu się już zakochać - wspominała. - I we mnie coś się otworzyło na niego, usłyszałam to i miałam ciarki. I potem zaprosiłam go do kina na "Oppenheimera".
Dziś mają razem syna. Mateusz - jak zdradziła Karolina - zawodowo zajmuje się sprzedażą warzyw i, jak sama dodała, "na drugim etacie jest jeszcze super tatą".
Terapia, kryzys i wiara w miłość
Para nie ukrywa, że droga do dzisiejszego miejsca nie była prosta. Po narodzinach syna do związku wkradł się kryzys - na tyle poważny, że konieczna okazała się terapia dla par. Karolina Gilon mówi o tym wprost.
Związek z Mateuszem by nie przetrwał bez terapii. Ja mówię mu to jasno. Mielibyśmy problemy i to mogłoby nie przetrwać
- przyznała w podcaście.
Jednocześnie podkreśla, że to właśnie sposób, w jaki Mateusz patrzy na świat, sprawia, że im się udaje.
To jest niesamowite, jak ja zazdroszczę Mateuszowi, widząc to jego zaufanie do mnie, jak on żyje w takim zaufaniu, bez żadnej skazy traumy, to jest piękne. Dlatego nam się udaje, bo ta jego wiara w miłość mnie zaraża
- mówiła prezenterka.
Po niedzielnych przeprosinach za wyśnioną zdradę widać, że poczucie humoru też im nie brakuje.