Kierowcy przecierają oczy. Takie ceny paliwa ustawił Skolim

Kierowcy w całej Polsce mają powód do radości. Od soboty obowiązują nowe maksymalne ceny paliw, a wraz z nimi kierowcy mogą liczyć na niższe rachunki przy dystrybutorach. Na sytuację szybko zareagował Skolim, który poza karierą muzyczną rozwija także biznes paliwowy. Na należącej do niego stacji w Czeremsze pojawiły się nowe ceny. Ile trzeba teraz zapłacić za benzynę i diesla? Sprawdziliśmy.

Kierowcy przecierają oczy. Takie ceny paliwa ustawił Skolim

Ceny paliw od miesięcy mocno interesują Polaków. Każda, nawet niewielka obniżka, jest więc dla kierowców dobrą wiadomością. Tym razem na stacjach pojawiły się nowe limity maksymalnych cen benzyny i oleju napędowego. Od 3 października zaczęła obowiązywać kolejna odsłona rządowego programu "Ceny Paliwa Niżej".

Zgodnie z nowymi założeniami litr benzyny Pb95 może kosztować maksymalnie 6,73 zł. W przypadku Pb98 górna cena wynosi 7,59 zł, natomiast za litr oleju napędowego kierowcy powinni zapłacić maksymalnie 7,88 zł. To jednak tylko ceny maksymalne. Właściciele stacji mogą zejść jeszcze niżej, jeśli zdecydują się ograniczyć swoją marżę. I właśnie z takiej możliwości skorzystał Skolim.

Zobacz też: Skolim świętuje 30. urodziny z rozmachem. Znamy ceny biletów na imprezę "króla latino"

Szokujące ceny paliwa u Skolima! Tyle trzeba zapłacić za litr

Karol Skolimowski, znany publiczności jako Skolim, od dawna udowadnia, że nie zamierza ograniczać się wyłącznie do muzyki. Artysta ma na koncie ogromne muzyczne hity i miliony wyświetleń, a poza sceną rozwija także działalność biznesową.

Jednym z jego przedsięwzięć jest stacja paliw w Czeremsze na Podlasiu. Wokalista najwyraźniej nie zamierzał czekać z aktualizacją cen i szybko dostosował swój cennik do nowych realiów.

Według informacji "Faktu" kierowcy mogą zatankować tam nawet taniej niż wynosi rządowy limit. Za litr popularnej benzyny Pb95 trzeba zapłacić 6,60 zł. Oznacza to, że cena jest o 13 groszy niższa od obowiązującego maksimum. Tańszy jest również diesel. Za litr oleju napędowego B7 trzeba zapłacić 7,69 zł. Z kolei rolniczy diesel B0 kosztuje 7,87 zł za litr.

Dla osób, które regularnie pokonują długie trasy, nawet kilkanaście groszy różnicy na litrze może mieć znaczenie. Nic więc dziwnego, że kierowcy zwracają uwagę na ceny obowiązujące na poszczególnych stacjach.

Czy niższe ceny sprawiły, że stacja Skolima przeżywa prawdziwe oblężenie? Okazuje się, że na razie nie ma mowy o gigantycznych kolejkach. Jak ustalili dziennikarze "Faktu", pracownica stacji przekazała, że póki co nie zaobserwowano większego ruchu. Wybierzecie się tam na tankowanie?

Zobacz też: Skolim remontuje nową stację. Wyciekło zdjęcie. Róż rzuca się w oczy

Zobacz naszą galerię: Kierowcy przecierają oczy. Takie ceny paliwa ustawił Skolim

Sonda
Lubisz Skolima?
SKOLIM ZAGRA U PREZYDENTA NAWROCKIEGO!

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI