- Po zaginięciu Magdaleny Majtyki, jej ciało odnaleziono w lesie, a prokuratura bada przyczyny śmierci.
- Mąż aktorki, Piotr Bartos, pogrążony w żałobie, jest uznanym twórcą filmowym i artystą wizualnym.
- Odkryj więcej o karierze Piotra Bartosa i jego relacji z żoną, którą często fotografował.
Magdalena Majtyka nie żyje. Mąż pogrążony w żałobie
W piątek, 6 marca pojawiła się informacja, że poszukiwana od czwartku aktorka, Magdalena Majtyka nie żyje. Ciało 41-latki zostało znalezione w lesie W Biskupicach Oławskich (województwo dolnośląskie). Kilkanaście metrów dalej odnaleziono również samochód, który do niej należał. Sprawę bada prokuratura i przyczynę śmierci aktorki wyjaśni zaplanowana sekcja zwłok. Wcześniej jej mąż i przedstawiciele policji informowali o zaginięciu i poszukiwaniach.
Madziu, wróć do nas, kochamy cię i czekamy
- napisał wówczas na Facebooku jej mąż, Piotr Bartos, dodając dokładne informacje dotyczące miejsca, w którym kobieta była widziana po raz ostatni. Niestety kilkanaście godzin później policja przekazała tragiczne wieści. Mąż aktorki jest pogrążony w żałobie. Niewiele osób wie, że Piotr Bartos od lat także jest związany z branżą filmową.
Kim jest mąż Magdaleny Majtyki, Piotr Bartos?
Mąż Magdaleny Majtyki, Piotr Bartos, to wszechstronny artysta filmowy. Jako operator, montażysta i reżyser, skupia się głównie na filmach dokumentalnych i krótkometrażowych. Jego talent został doceniony na arenie międzynarodowej, czego dowodem jest nagroda dla pełnometrażowego filmu "Chłopiec z żabą" na festiwalu Nowe Horyzonty w 2015 roku, a wcześniej wyróżnienia na Shortcutz Amsterdam. Piotr Bartos realizuje się również w innych dziedzinach sztuk wizualnych. W mediach społecznościowych prezentuje swoje zdjęcia i grafiki, a także uwiecznia na fotografiach swoją żonę. W 2024 roku Magdalena publicznie wyraziła swój podziw dla jego talentu i radość z życia u boku tak kreatywnego człowieka.
Wczoraj po raz kolejny okazałeś się arcyzdolnym fotografem i co ważniejsze, wyrozumiałym i wspierającym partnerem. No i śmiechy były, a wiesz, jak ja lubię, gdy jest wesoło
- napisała wówczas Majtyka pod jednym z postów prezentujących prace artystyczne swojego męża.