Kinga Rusin, odkąd porzuciła polską telewizję, oddaje się w pełni licznym podróżom po świecie. Celebrytka co jakiś czas powraca jednak na łamy krajowych mediów, głównie za sprawą licznych plotek i domysłów na temat jej rzekomego powrotu do stacji TVN (albo jakiejś innej). I choć prezenterka niejednokrotnie dawała do zrozumienia, że chce odpocząć od sytuacji społeczno-politycznej w Polsce, to jednocześnie nie potrafi powstrzymać się od jej komentowania. Nie inaczej było tym razem. Kinga Rusin w obszernym wpisie, który zamieściła w mediach społecznościowych, opowiedziała nieco o sylwestrowej imprezie i przywitaniu Nowego Roku, co uczyniła poza granicami kraju. Jak sama przyznaje, to była szalona, egzotyczna noc, lecz teraz przychodzi czas na "rytuał odnowienia". - Czarne mydło, peeling całego ciała, glinka i masaże na cztery ręce. Trzeba korzystać z lokalnych tradycji - napisała na Instagramie.
Czytaj również: Kinga Rusin błaga o pomoc dla córki! Jest wysoka nagroda!
Rusin spędziła sylwestra w marokańskich klimatach, a wydarzenie było dla niej "jak z baśni tysiąca i jednej nocy". Nie brakowało muzyki, pyszności na stole, energii i zachwycających zapachów. Mimo kontuzji ręki, prezenterka szalała też na parkiecie, przez wiele godzin tańcząc, ile sił w nogach. Szczęśliwie pełne wyzdrowienie coraz bliżej, więc można było zaryzykować. Szczegóły poniżej.
Kinga Rusin nie ma planów na 2026 rok, ale jest pełna obaw. "Za chwilę możemy to bezpowrotnie stracić"
Kinga Rusin ujawnia, że nie zamierza niczego zmieniać w 2026 roku, więc w zasadzie nie ma żadnych nowych planów. Nie ma też noworocznych postanowień. Z jej wpisu wyłania się ponadto dość złowroga i pełna obaw wizja.
- Już wkrótce wszyscy możemy zacząć tęsknić za tym co mamy teraz, za tym, co nas otacza i co za chwilę możemy bezpowrotnie stracić. Sztuczna inteligencja i kilku wariatów rządzących światem może wszystko przeorać... Mój wrodzony optymizm nie oznacza, że nie dostrzegam realistycznie tych ciemnych chmur. Oceniając trudne „dziś”, zachowajmy więc perspektywę jutra - napisała Kinga Rusin na Instagramie.
Na sam koniec dodała szczyptę czegoś pozytywnego. Życzyła swoim obserwującym zdrowia, które jest najważniejsze, wewnętrznego spokoju oraz siły ducha, "żeby nie dać się stresom". - Szczęśliwego Nowego Roku - podsumowała prezenterka.
Galeria zdjęć: Nawet ze złamaną ręką pełen glam! Kinga Rusin mistrzowsko zakamuflowała kontuzję, ale wesoło nie jest