Krzysztof Gojdź jeszcze przed ślubem podpisał intercyzę. Jest tam zapis o alimentach

Sprawa rozwodowa Krzysztofa Gojdzia toczy się przed sądem w Miami. W aktach postępowania między Krzysztofem Gojdziem a Marcinem Roznowskim znalazł się dokument, który wzbudził szczególne zainteresowanie. Jako dowód załączono intercyzę podpisaną tuż przed zawarciem małżeństwa. Jest tam także zapis o ewentualnych alimentach.

Mowa tu o intercyzie, którą Krzysztof Gojdź podpisał jeszcze przed zawarciem małżeństwa. Dokument ten precyzyjnie określa zasady podziału majątku. Wynika z niego, że po ślubie cały dorobek lekarza pozostawał wyłącznie jego własnością, a Marcin Roznowski nie miał prawa do żadnych roszczeń finansowych w razie rozwodu czy separacji. Jednak najbardziej interesujący jest zapis dotyczący potencjalnych alimentów.

To małżeństwo musiałoby przetrwać 10 lat

Jak wynika z dokumentów, jeśli małżeństwo lekarza przetrwałoby co najmniej 10 lat, po rozwodzie Krzysztof Gojdź miałby płacić byłemu mężowi 3 tysiące dolarów miesięcznie przez rok. Ten zapis jednak nie ma już zastosowania, ponieważ - jak wynika z sądowych akt - pozew rozwodowy został złożony w lutym 2025 roku, czyli po 6. latach małżeństwa.

O sprawę intercyzy "Fakt" zapytał samego Krzysztofa Gojdzia, który nie tylko potwierdził istnienie dokumentu, ale też podkreślił, że rozwiązania w nim zawarte są w USA standardową procedurą.

Czytaj także: Córka Englerta plażuje na ulicy! Co ona ma w ustach?

Gojdź podpisał intercyzę jeszcze przed zawarciem aktu małżeńskiego

Lekarz odniósł się również do swojego związku z Marcinem Roznowskim, który - jak twierdzi znany lekarz - od dawna jest już przeszłością. W rozmowie z tabloidem padły mocne słowa, w których określa byłego partnera jako osobę, która miała mu poważnie zaszkodzić.

Niestety swego czasu, około siedmiu lat temu podpisałem w Stanach Zjednoczonych notarialny/akt małżeński. Mój stalker, wtedy asystent, żeby mógł otrzymać możliwość legalnego pobytu, pracy oraz zieloną kartę, musiał dysponować dokumentem poświadczającym zawarcie małżeństwa. Przed jego podpisaniem spisaliśmy intercyzę, co jest powszechną praktyką w Stanach.

To jednak nie koniec emocji, bo w aktach rozwodowych pojawia się również zapis o alimentach, który - jak podkreślił Gojdź - obowiązywałby jedynie po spełnieniu konkretnego warunku długości małżeństwa.

Sprawdź również: Julia Wieniawa kusi zabójczą figurą w skąpym bikini! Takie wakacje kosztują fortunę!

Zapis o alimentach, które w przypadku separacji, czy rozwodu, miałbym płacić p. Marcinowi przez rok, po 10 latach małżeństwa, jest standardowym punktem intercyzy w USA.

Finał rozwodu Gojdzia będzie "medialną szopką"?

Sprawa rozwodowa toczy się obecnie w Miami, a jej finał ma nastąpić na koniec lipca 2026 roku. 

Rozwód nastąpi 30 lipca. Wpadajcie, może będzie szopka medialna. Wszystkie dowody na stalking są już dostarczone do sądu, więc podczas jednego posiedzenia będzie już rozwiązany ten akt małżeński. Nigdy w życiu nie popełnię już takiej pomyłki, że zaufam i pomogę komukolwiek. Ja temu człowiekowi bardzo pomogłem w życiu - jeżeli chodzi o edukację, o finanse, o pobyt w Stanach Zjednoczonych. Ale no każdy wybiera swoje życie. On wybrał życie jako męska p*******ka

- zapowiedział pod koniec maja 2026 dr Gojdź. 

Zobacz też: Wiemy, kto jeszcze wróci do nowego sezonu “Rancza”. Niektóre nazwiska was zaskoczą 

Rutkowski i Gojdź przy piwku snują wspólne plany na przyszłość!
Sonda
Uważasz, że warto korzystać z zabiegów medycyny estetycznej?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki