Krzysztof Rutkowski spisał testament
Krzysztof i Maja Rutkowscy dorobili się wspólnie ogromnego majątku. Mają dwa domy pod Łodzią. W jednym budynku prowadzą biuro detektywistyczne, natomiast drugi, zakupiony niedawno służy im za prywatną rezydencję, którą ze smakiem urządziła Maja. Popularny detektyw chwalił się w mediach, że lubi inwestować swoje pieniądze w nieruchomości, które ma zarówno w Polsce jak i za granicą. Niestety jego niebezpieczny zawód sprawił, że postanowił spisać testament, w którym cały jego majątek należy się jego ukochanej żonie.
Jeżdżę bardzo szybko samochodem. Ostatnio na torze w Niemczech jechałem dwieście sześćdziesiąt na godzinę. Oczywiście w dozwolonym miejscu. I tak rano pomyślałem, a gdyby coś się stało. Mamy z Mają wzajemne testamenty. Mamy poczyszczone absolutnie wszystkie nasze tak zwane kwestie pewnych zobowiązań. Gdyby mi się coś stało, Maja jest w pełni zabezpieczona prawnie. Jeżeli jej by się coś stało, ja jestem w pełni zabezpieczony
- mówi nam.
ZOBACZ: Krzysztof Rutkowski maluje paznokcie i zdradza sekret zagęszczonych włosów. Robił przeszczep?
Przepisał na żonę cały majątek
Detektyw wyznaje, że cały jego majątek należy do żony, a on jedynie z niego korzysta.
Kocham moją żonę. Moja żona kocha mnie i daje mi absolutnie wszelkie możliwości do funkcjonowania, do życia. Ja na to pracowałem i moja żona na to pracuje. I moja żona jest na tyle bogata, że pozwala mi na swobodne wydawanie jej pieniędzy
- zapewnia Krzysztof Rutkowski.
Dzieci Rutkowskiego zostały zabezpieczone. Co im się należy?
Zarówno Krzysztof jak i Maja posiadają dzieci z poprzednich związków. Małżonkowie spisali dokumenty w taki sposób, by żadne z ich pociech nie domagało się od drugiej strony spłaty lub jakichkolwiek roszczeń majątkowych z tytułu dziedziczenia.
Gdyby coś mi się stało, o całym majątku decyduje Maja albo decyduje ja. Moje dzieci ze wcześniejszych małżeństw są już zabezpieczone i napisały deklaracje, że nie mają żadnych roszczeń do Mai. (...) Ja bardzo skutecznie zabezpieczyłem moje dzieci przed takimi sytuacjami gdzie praktycznie córka, która mieszka w Wiedniu nie ma absolutnie żadnych roszczeń ponieważ otrzymała coś, co zabezpiecza jej funkcjonowanie, jej dalsze życie
- wyjaśnia.
Gwiazdor nawiązał również do nieślubnego syna Aleksandra, na którego płaci alimenty. Jak twierdzi, chłopcu nic się nie należy.
Szesnastoletni chłopak wychowywany przez Joannę Z. twierdzi, że spotka się z juniorem na podziale majątku w oczekiwaniu na moją śmierć. To jest przerażające
- dodał.
ZOBACZ: Jest wyrok w sprawie Rutkowskiego! Sąd zdecydował o alimentach dla nieślubnego syna