Ludzie nie wytrzymali po wpisie Chodakowskiej o sprawcy z Krakowa. Nie mają dla niej litości

Ewa Chodakowska zabrała głos po tragicznych wydarzeniach w Krakowie. Trenerka opublikowała w mediach społecznościowych mocny wpis, w którym zwróciła się do dziennikarzy i internautów. Zaapelowała, by nie skupiać całej uwagi na sprawcy, nie rozpowszechniać jego wizerunku i nie budować jego rozpoznawalności. Jej zdaniem w centrum zainteresowania powinny znaleźć się osoby poszkodowane, ich bliscy oraz świadkowie, którzy wciąż próbują poradzić sobie z traumatycznymi przeżyciami. Wpis wywołał emocje, a Chodakowska spotkała się również z krytyką.

Ewa Chodakowska mówi o dramacie świadków. Jedna wiadomość szczególnie ją poruszyła

Tragedia, do której doszło w Krakowie, poruszyła opinię publiczną. W kolejnych publikacjach pojawiają się informacje o przebiegu dramatycznych wydarzeń, ustaleniach śledczych, a także o samym sprawcy. To właśnie sposób relacjonowania tragedii stał się tematem wpisu Ewy Chodakowskiej. Znana trenerka postanowiła zabrać głos i zwrócić uwagę na to, jak łatwo medialna uwaga może zostać przeniesiona z ofiar na osobę odpowiedzialną za dramat.

Burza po wpisie Ewy Chodakowskiej! Trenerka zaapelowała o jedno po tragedii w Krakowie

Chodakowska rozpoczęła swój wpis od bardzo stanowczych słów. "Nie chcę poznawać jego imienia. Nie chcę oglądać jego twarzy. Czytać kolejnych opowieści o tym, jakim był sąsiadem i z jakiej pochodził rodziny" - napisała. Następnie zaapelowała do mediów oraz wszystkich osób udostępniających materiały dotyczące sprawcy, by przestały czynić go głównym bohaterem relacji.

Trenerka zwróciła uwagę, że do budowania rozpoznawalności nie jest konieczne publikowanie pełnego nazwiska. Wystarczy wielokrotne pokazywanie twarzy, powtarzanie imienia w nagłówkach, wypytywanie sąsiadów i znajomych oraz przytaczanie kolejnych szczegółów z życia napastnika. Jak zauważyła, w tym samym czasie osoby, które ucierpiały, bywają sprowadzane do liczb pojawiających się w komunikatach. Ewa Chodakowska podkreśliła również, że w przypadku części sprawców masowej przemocy rozgłos może stanowić element motywacji. Nawet potępienie i społeczna odraza mogą zapewniać im uwagę, której może szukać.

Mocne słowa Ewy Chodakowskiej po dramacie w Krakowie. Zwróciła uwagę na ofiary

W dalszej części wpisu trenerka ujawniła, że od poprzedniego dnia rozmawia prywatnie ze świadkami dramatycznych wydarzeń. Jedna z kobiet, która pracowała w restauracji, gdzie postrzelono mężczyznę, wyznała jej, że boi się wychodzić z domu i prawdopodobnie już nigdy nie poczuje się bezpiecznie. Chodakowska przytoczyła te słowa, pokazując, że skutki tragedii nie kończą się w chwili ustania zagrożenia. Świadkowie i poszkodowani nadal zmagają się z lękiem. Tym bardziej nie rozumie, dlaczego jej apel spotyka się z krytyką. Na koniec podkreśliła, że sprawca powinien ponieść odpowiedzialność, ale nie powinien pozostawać w centrum społecznej uwagi. Co sądzicie na ten temat?

Tragedia w Krakowie poruszyła również polskie gwiazdy

Potrzebujesz pomocy? Nie jesteś sam! Jeżeli przeżywasz trudności i myślisz o odebraniu sobie życia lub chcesz pomóc osobie zagrożonej samobójstwem pamiętaj, że możesz skorzystać z bezpłatnych numerów pomocowych:

Dzieci i młodzież mogą dzwonić pod numer 116 111, a osoby dorosłe pod numer 116 123 lub do Centrum Wsparcia pod numer 800 70 2222. Połączenia są bezpłatne i anonimowe.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI