Spis treści
Maciej Musiał i jego "Historie równoległe" ponoszą wizerunkową klęskę
Jakiś czas temu opinia publiczna dowiedziała się o niezwykle śmiałych zamierzeniach aktora znanego z produkcji takich jak "Rodzinka.pl" czy "Śleboda". Maciej Musiał postanowił odświeżyć legendarny "Dekalog" w reżyserii Krzysztofa Kieślowskiego, uznawany za jeden z najważniejszych obrazów w historii rodzimego kina. Artysta zdecydował się na zakup praw do tej słynnej ekranizacji, przeznaczając na ten cel "całe swoje oszczędności". Niestety, pierwsza odsłona tego przedsięwzięcia, zatytułowana "Historie równoległe" (w języku angielskim "Parallel Tales"), zakończyła się ogromnym rozczarowaniem podczas wielkiego święta kina w Cannes.
Surowe oceny z Cannes. "Historie równoległe" z marnym wynikiem
Za reżyserię otwierającego nowy cykl obrazu odpowiada Asghar Farhadi, pochodzący z Iranu zdobywca Oscara. Debiut na prestiżowej imprezie we Francji przyniósł wyjątkowo negatywne reakcje publiczności oraz ekspertów. Jak wynika ze statystyk popularnego agregatora Rotten Tomatoes, produkcja zgromadziła do tej pory ledwie 23 procent przychylnych opinii na bazie 13 tekstów recenzenckich, co daje średnią notę 4.6/10. Sytuacja prezentuje się minimalnie lepiej na portalu IMDb, gdzie po 44 głosach widzów widnieje wynik 6.4/10. Z kolei opiniotwórczy serwis Metacritic nie zdążył jeszcze opublikować oficjalnego podsumowania ocen.
PRZECZYTAJ TEŻ: Potężny sukces Polski! OWACJE NA STOJĄCO trwały aż 6 minut. Nagrali wzruszonego Pawlikowskiego w Cannes
Krytycy oceniają film Macieja Musiała jako powolny bałagan i słaby niewypał
Eksperci oceniający dzieło wskazują na kilka istotnych mankamentów, chociaż potrafią docenić dobrze zrealizowaną warstwę techniczną oraz same występy aktorów. W wielu pojawiających się publikacjach powtarzają się podobne głosy, z których wynika, że obraz jest nużący, pozbawiony właściwego tempa i nie potrafi zbudować odpowiedniego napięcia u widza.
"Niestety, choć szkielet dzieła Kieślowskiego pozostał, nie ma w nim nic z jego napięcia" - pisze James Mottram z South China Morning Post.
PRZECZYTAJ TEŻ: Tłum gwiazd na premirze Pawła Pawlikowskiego w Cannes! Demi Moore, Diane Kruger i inni oklaskiwali polskie "Fatherland"
Kiedy "Historie równoległe" trafią do kin w Polsce? Rodzimi znawcy są łaskawsi
Zdecydowanie cieplej o filmie wypowiadają się polscy znawcy kina, choć warto zaznaczyć, że w serwisie Filmweb widnieją na razie tylko dwie oceny. Niezależny recenzent Jan Tracz ocenił produkcję na siedem gwiazdek w dziesięciostopniowej skali, nie kryjąc uznania dla warsztatu reżysera w swojej krótkiej opinii.
"Farhadi bawi się tutaj kwestią 'prawdy', dodając szczyptę post-ironii, głównie ze względu na (nie)wymuszony humor, od czasu do czasu wprowadzany przez sam scenariusz. Farhadi dawkuje nam prawdę o swoich bohaterach i udowadnia, w jaki sposób wyobraźnia o jakimś zdarzeniu (dokonanym, czy też nie), może rozpalać w nas ukryte demony"
Pomimo nieco bardziej przychylnych opinii z podwórka krajowego, zagraniczne portale nie wróżą produkcji ogromnego sukcesu. Na ten moment polska data premiery filmu pozostaje owiana tajemnicą i nie została jeszcze ogłoszona.