Małgorzata Tomaszewska zabrała dzieci i mamę na ferie marzeń. Mroźną, ośnieżoną Polskę zamieniła na słoneczny Dubaj. Dopiero co chwaliła się kadrami w bikini i filmikami z bliskimi, a teraz? Okazuje się, że gwiazda telewizji miała wypadek samochodowy!
Słuchajcie, czasem bywa i tak. Mieliśmy wypadek. Pan wjechał w nas, taksówkarz wjechał w pana, więc taki drobny karambol. Ale co jest dziwne - stoimy tutaj na poboczu i, żeby wezwać policję, trzeba wypełnić formularz aplikacji, więc mama teraz w samochodzie siedzi i to robi, wypełnia formularz... i dopiero wtedy przyjedzie policja - opowiadała na InstaStory.
Zobacz także: Słońce zrobiło swoje. Tomaszewska w MINIBIKINI pokazuje opalone ciało. Jeden detal przyciąga spojrzenia
Małgorzata Tomaszewska miała stłuczkę na urlopie
Tomaszewska zaraz po tym, jak zaliczyła stłuczkę, zaczęła nagrywać krótkie filmiki i wyjaśniła, co się stało. Dała też znać swoim odbiorcom, co ją czeka i jakie będą jej kolejne kroki. Cel to bezpieczny powrót do hotelu. Okazało się, że sposób zgłaszania wypadku władzom w Dubaju wygląda zupełnie inaczej niż w Polsce.
Wezwałyśmy już policję. To jest niesamowite. Oczywiście, jeżeli by się coś stało poważnego, no to wtedy policja przyjeżdża od razu. I karetka. Natomiast, jeżeli jest to stłuczka, nawet jeżeli biorą w niej udział trzy samochody, nawet jeżeli blokujemy ulicę, to, mimo wszystko, trzeba zgłosić to przez aplikację, a w tej aplikacji trzeba zrobić zdjęcia uszkodzeń, wpisać numery rejestracyjne, numer prawa jazdy, więc to trwa. No ale już nam się udało to wspólnymi siłami zrobić. I czekamy na przyjazd policji - opowiadała Tomaszewska.
Wkrótce zrobiła małą aktualizację i przyznała:
Okazało się, że nikt do nas i po nas nie przyjedzie, tylko musimy jechać do domu. Zgłosiłyśmy przez aplikację to, co trzeba było zgłosić. Panowie z tyłu, czyli dwóch pozostałych kierowców, muszą zgłosić również przez aplikacje, co się wydarzyło, zamieścić zdjęcia i na tej podstawie później policja się skontaktuje w celu ustalenia winnego, nałożenia kar... Także bardzo to wszystko dziwne, nie spodziewałam się, że gdziekolwiek w ten sposób system działa, no ale tak działa i zobaczymy, co z tego wyjdzie finalnie. Kamery są wszędzie tutaj, więc myślę, że oni też to mają na kamerach.
To miały być idealne ferie
Niestety, sprawa nie zakończyła się tak łatwo, jak sądziła Tomaszewska. Na ostatnim nagraniu wyznała, że muszą wrócić na miejsce zdarzenia, bo "rzekomo coś źle wypełniły".
Policja przyjechała tam i powiedziała, że musimy wrócić - mówiła gwiazda, a mina jej zrzedła.
Na domiar złego Dubaj okazał się nieprzyjazny kierowcom, bo aby wrócić na miejsce, trzeba było pokonać dość skomplikowaną trasę. Ostatecznie jednak Tomaszewskiej udało się wszystko załatwić. Stłuczka w obcym kraju okazała się sporym kłopotem, ale w czasie afery jej córeczka... cały czas spała!
Zobacz także: Słońce zrobiło swoje. Tomaszewska w MINIBIKINI pokazuje opalone ciało. Jeden detal przyciąga spojrzenia
Zobacz więcej zdjęć. Słońce zrobiło swoje. Tomaszewska w bikini pokazuje opalone ciało. Jeden detal przyciąga spojrzenia