Powrót Mandaryny i Wiśniewskiego wywołał burzę. Tego nikt się nie spodziewał!
Historia Michała Wiśniewskiego i Mandaryny przez lata elektryzowała Polaków. Ich ślub, wspólne życie i spektakularne rozstanie śledziły miliony widzów. Choć od rozwodu minęło ponad 20 lat, los ponownie ich połączył. Lider Ich Troje, który jest w trakcie rozwodu z Polą Wiśniewską, potwierdził niedawno, że ponownie związał się z Martą. Wiadomość wywołała prawdziwą burzę. Jedni kibicują zakochanym, inni nie wierzą w szczerość ich uczuć. Głos w tej sprawie zabrała teraz sama Mandaryna.
Zobacz też: Biskup Antoni Długosz wyjaśnia: "Przed Bogiem Wiśniewski cały czas jest mężem Mandaryny"
Mandaryna mówi całą prawdę o powrocie do Michała Wiśniewskiego. Padło pytanie o ślub
Marta Wiśniewska nie ukrywa, że ogromne zainteresowanie mediów i internautów jest dla niej sporym zaskoczeniem. Jak przyznała w rozmowie z Pomponikiem, ma wrażenie, jakby na chwilę przeniosła się do czasów, gdy razem z Michałem byli jedną z najgorętszych par polskiego show-biznesu. Jednocześnie podkreśla, że dziś ich relacja wygląda zupełnie inaczej niż dwie dekady temu.
Jak wyjaśniła, oboje są starsi o 21 lat, bogatsi o życiowe doświadczenia i zupełnie inaczej patrzą na związek. Nie próbują odtwarzać tego, co było kiedyś. Zamiast tego chcą budować nową relację opartą na zaufaniu, przyjaźni i wzajemnym zrozumieniu.
Mandaryna przyznała, że właśnie te wartości są dziś dla nich najważniejsze. Nie ukrywa również, że cieszy się z tego, co przyniósł los. Jej zdaniem to coś wyjątkowego, co wydarzyło się zupełnie naturalnie.
Marta podchodzi do tego z dużym dystansem. Wyznała, że niektóre internetowe memy są tak zabawne, iż postanowiła je zachować na pamiątkę. Żartowała nawet, że przy takiej liczbie publikacji musiałaby kupić nową lodówkę, aby pomieścić wszystkie wycinki i materiały dotyczące ich związku.
Nie zabrakło również pytań o plotki, które od kilku dni pojawiają się w mediach społecznościowych. Część internautów sugerowała, że powrót Mandaryny i Michała Wiśniewskiego może być jedynie starannie zaplanowaną akcją promocyjną. Celebrytka stanowczo odcięła się od takich teorii. Zapewniła, że ich uczucie jest prawdziwe i nie ma nic wspólnego z marketingiem. Podkreśliła, że sama nie byłaby w stanie wymyślić takiego scenariusza, a wszystko wydarzyło się całkowicie spontanicznie.
Zamknęłam oczy, otworzyłam, jestem dalej w 2005. Ale, mam nadzieję, z mądrością, doświadczeniem i wiedzą z 2026. Wszystko się różni, jesteśmy 21 lat starsi. Po prostu budujemy coś naprawdę na przyjaźni, zrozumieniu, przestrzeni, czymś naprawdę miłym, co nam się przydarzyło. I fajnie (...) Tak, musiałam kupić nową lodówkę. Wiesz co, to jest dla mnie szalenie miłe, bo tych artykułów rzeczywiście jest bardzo dużo. Niektóre memy są tak zabawne, że aż je kolekcjonuję, bo sprawiają mi dużo radości. Natomiast zamierzam być szczęśliwa, to chyba w sumie fajnie (...) Chyba bym tego tak nie wymyśliła, powiem ci, że to by było za grube. Nie, to prawda. Na naszych i waszych oczach - powiedziała w wywiadzie z Pomponikiem Mandaryna.
Marta usłyszała również pytanie, które wielu fanów zadaje sobie od momentu ogłoszenia ich powrotu. Czy po latach rozłąki ona i Michał Wiśniewski myślą o ponownym ślubie? Marta Wiśniewska szybko rozwiała wszelkie wątpliwości.
Nie, nie planujemy, po prostu będzie się nam fajnie żyło i możecie nam kibicować - powiedziała Mandaryna.
Zobacz też: Razem, a jednak osobno. Wiśniewski i Mandaryna żyją na dwa domy
Zobacz naszą galerię: Mandaryna nie tylko śpiewa i tańczy. Zdobyła zaskakujący zawód