Maria Prażuch-Prokop w zaskakujących słowach o rozstaniu. Mówi o "rozwodzie jogowym" oraz "dawaniu czasu"

2026-05-05 17:03

Była ukochana Marcina Prokopa niedawno wróciła do Polski. Chociaż wcześniej raczej unikała medialnego zgiełku, to obecnie chętnie udziela komentarzy. W rozmowie z Beatą Sadowską opowiedziała o rozstaniu z Marcinem Prokopem. Wyznała prawdę o ich relacji. Jej słowa mogą zaskoczyć!

Marcin i Maria Prokopowie: Rozstanie po ponad 20 wspólnych latach

W połowie kwietnia po ponad dwudziestu latach zakończył się związek Marcina Prokopa (48 l.). Jeszcze do niedawna jego małżeństwo z Marią Prażuch-Prokop (47 l.) uchodziło za przykład w show-biznesie. Poznali się w 2003 roku podczas imprezy u wspólnych znajomych i niemal od razu połączyło ich uczucie. Trzy lata później na świecie pojawiła się ich jedyna córka, Zofia. W 2011 roku wzięli kameralny ślub w Portugalii.

Marcin i Maria Prokopowie udzielili kilku wspólnych wywiadów, ale starali się trzymać życie prywatne z dala od mediów. Rzadko pojawiali się na branżowych imprezach. Niespodziewanie, 14 kwietnia na ich instagramowe profile trafiło wspólne oświadczenie, w którym poinformowali o rozwodzie. Byli partnerzy zaznaczyli, że rozchodzą się w zgodzie, a opublikowane oświadczenie ma być ich jedynym publicznym odniesieniem do tej konkretnej sytuacji.

Zobacz również: Była żona Marcina Prokopa to niezła fitnesiara! Chętnie odsłania swoje walory

Maria Prażuch-Prokop o rozstaniu z gwiazdorem TVN

Dopiero po rozstaniu okazało się, że para od pewnego czasy żyła niemal osobno. Marcin Prokop mieszka w przestronnym domu na warszawskiej Pradze-Południe. Z kolei Maria Prażuch-Prokop od ponad roku dzieli życie między Polskę a Teneryfę, gdzie kupiła mieszkanie. Była ukochana gwiazdora TVN-u po porzuceniu kariery w korporacji zaczęła praktykować jogę i obecnie pracuje jako instruktorka.

Prażuch-Prokop niedawno wpadła do ojczyzny i zdążyła już udzielić kilku wywiadów. Gościła m.in. w podcaście "Super Mamy" Beaty Sadowskiej (51 l.). Dziennikarka zwróciła uwagę na pokojowe rozstanie pary. Maria stwierdziła, że było to dla nich naturalne i wynikało z tego, jaką mieli ze sobą relację.

To są rodziny, które się znają 20 parę lat i się kochają i spędzają ze sobą czas. To było dla nas bardzo... To nawet nie było jakieś, nie wiem, wymuszone czy coś takiego. To po prostu naturalnie wypłynęło z tego, jacy my jesteśmy ze sobą - mówiła.

Następnie przyznała, że duży wpływ miała też na to joga, a ich rozwód z uśmiechem nazwała "rozwodem jogowym".

I wypłynęło to też z jogi, uważam. Bo to było bardzo dużo jogi w tym. To było bardzo dużo spokoju, obserwacji, niereagowania, dawania czasu, żeby rzeczy się ułożyły, żeby każdy był w tym samym miejscu. Żeby to wszystko było w takim dobrym zespoleniu jogowym. Rozwód jogowy. Po jogowemu - dodała Maria Prażuch-Prokop.

Na koniec zapewniła, że razem z Marcinem Prokopem "zawsze będą rodziną".

Zobacz również: Marcin Prokop jest już po rozwodzie! Była żona nie miała z nim łatwo! "Nie zawsze byłem dla niej taki dobry"

Super Express Google News
QUIZ. Spektakularne rozwody w M jak miłość. Pamiętasz, kto rozwodził się najczęściej? Wynik 8/10 to już wyczyn
Pytanie 1 z 10
Zacznij od czegoś łatwego - ile razy Iza i Marcin spotkali się na sali sądowej, by się rozwieść?
M jak miłość, odcinek 1752: Marcin (Mikołaj Roznerski), Iza (Adriana Kalska), Werner (Jacek Kopczyński)
Marcin Prokop miał problemy w USA podczas nagrań swojego programu? Wszystko jasne!

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki