Spis treści
Marian Opania i jego żona Anna to w polskim show biznesie prawdziwy fenomen. Kiedy inne gwiazdy zmieniają partnerów jak rękawiczki, oni trwają przy sobie od 60 lat. Czy to oznacza sielankę? Nic z tych rzeczy. Aktor postanowił zburzyć ten idealny pomnik i szczerze opowiedział o tym, co dzieje się za zamkniętymi drzwiami ich domu. Okazuje się, że codzienność bywa burzliwa, a spory nie są im obce. Nie przeszkadza to jednak w wiernym trwaniu ze sobą przez lata.
Marian Opania od sześciu dekad z żoną. Nie zawsze było kolorowo
Para poznała się w 1960 roku, jeszcze w czasach szkolnych, a ślub wzięła siedem lat później. Choć zbliżają się do diamentowych godów, ich droga nie była usłana różami. Cieniem na ich relacji położyło się uzależnienie aktora od alkoholu, co było ogromnym testem dla ich uczucia. W rozmowie z programem "halo tu polsat" 83-latek przyznał, że różnice charakterów wciąż dają o sobie znać, prowadząc do spięć. Mimo to, legenda kina podkreśla swoją wierność i lojalność, która pozwoliła im przetrwać najgorsze życiowe burze.
"My się żremy jak psy, nie obrażając psów. Jestem spod znaku wodnika, a ona koziorożca - zupełnie niepasujące znaki. Kłócimy się codziennie, ale trwamy" - powiedział Opania.
CZYTAJ TEŻ: Małgorzata Ostrowska niedawno pochowała ukochanego męża. Przejmujące słowa o żałobie. "Jest pustka"
Intymny szczegół z młodości aktora. Tak wspomina pierwszy pocałunek
Opania pozwolił sobie też na chwilę nostalgii, wracając pamięcią do momentu, który zazwyczaj owiany jest tajemnicą. Chodzi o pierwszy pocałunek pary. Aktor z rozbrajającą szczerością wyznał, że w tej materii nie był ekspertem, w przeciwieństwie do swojej wybranki. Okazuje się, że to jego partnerka była wtedy o wiele bardziej doświadczona od niego. Czy to właśnie ta pewność siebie Anny sprawiła, że aktor stracił dla niej głowę na całe życie? Warto przypomnieć, że para ma dwójkę dzieci, a syn Bartosz Opania poszedł w ślady ojca i został cenionym aktorem.
"Ja nie umiałem całować. Ona już umiała" - podsumował wprost artysta.