Marta Wierzbicka-Sokolik po ślubie ujawniła prawdę! Takiej decyzji o nazwisku nikt się nie spodziewał

Marta Wierzbicka-Sokolik po raz pierwszy tak szczerze opowiedziała o kulisach zmiany nazwiska po ślubie. W rozmowie z "Super Expressem" aktorka wyznała, że początkowo chciała całkowicie przyjąć nazwisko męża. Ostatecznie zdecydowała się jednak na kompromis. Powód? Ma związek z jej wieloletnią karierą i rozpoznawalnością.

Wielkie wyznanie Marty Wierzbickiej po ślubie! "To był pragmatyzm"

Zmiana nazwiska po ślubie dla wielu kobiet jest naturalnym krokiem. W przypadku osób publicznych taka decyzja często okazuje się jednak znacznie bardziej skomplikowana. Przekonała się o tym Marta Wierzbicka-Sokolik, która po ślubie stanęła przed dylematem: postawić na życie prywatne czy zachować nazwisko, pod którym od lat znają ją widzowie. W rozmowie z "Super Expressem" aktorka zdradziła, że początkowo miała zupełnie inny plan.

Zobacz też: Marta Wierzbicka w pierwszych odcinkach "Na Wspólnej". Jej metamorfoza robi wrażenie - ZDJĘCIA

Nazwisko po ślubie stało się problemem? Marta Wierzbicka-Sokolik wszystko wyjaśniła

Gwiazda nie ukrywa, że chciała w pełni przyjąć nazwisko swojego męża. Jak przyznała, była to jej pierwsza decyzja po ślubie. Szybko jednak zdała sobie sprawę, że w jej zawodzie mogłoby to wywołać spore zamieszanie.

Ja bardzo chciałam przejąć całkowicie nazwisko męża, ale ze względu na to, że tyle lat funkcjonuję w mediach jako Marta Wierzbicka, to wydaje mi się, że potrzebowałoby to dość sporo czasu, żeby ludzie się przyzwyczaili, że nazywam się Sokolik – powiedziała w rozmowie z "Super Expressem".

Ostatecznie aktorka zdecydowała się na nazwisko dwuczłonowe - Wierzbicka-Sokolik. Jak wyjaśnia, nie była to wyłącznie kwestia sentymentu, lecz przede wszystkim rozsądku i zawodowego pragmatyzmu. Rozpoznawalność w świecie show-biznesu buduje się przez lata. Nazwisko staje się częścią wizerunku, dlatego jego całkowita zmiana mogłaby sprawić, że część widzów nie skojarzyłaby od razu, o kogo chodzi. Wierzbicka-Sokolik przyznaje, że nawet obecnie musi regularnie przypominać o swoim nowym nazwisku.

Zobacz też: Ogień na Instagramie! Wierzbicka w samej bieliźnie zachwyciła fanów!

Teraz i tak jest nadal ciężko, bo ja cały czas muszę przypominać o tym, że mam dwuczłonowe nazwisko. W każdej produkcji, gdzie jestem podpisywana na belce, zawsze pilnuję, żeby było "Marta Wierzbicka-Sokolik" -  zdradziła.

Jak podkreśla, wynika to z czysto praktycznych powodów. Nie chce zaczynać budowania swojej rozpoznawalności od początku ani tłumaczyć widzom, że osoba podpisana nowym nazwiskiem to ta sama aktorka, którą od lat oglądają na ekranie.

Po prostu z takiego pragmatyzmu, że nie chciałabym na nowo ludzi uczyć, jak się nazywam - dodała na koniec.

Rozmawiała Julita Buczek

Zobacz też: Marta Wierzbicka o przerażających objawach i diagnozie. "Nie byłam w stanie mówić". Co się stało?

Zobacz naszą galerię: Marta Wierzbicka po ślubie ujawniła prawdę! Takiej decyzji o nazwisku nikt się nie spodziewał

Sonda
Zawsze wiesz, gdzie jest Twój mąż albo żona?
Marta Wierzbicka-Sokolik o dwuczłonowym nazwisku

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki