Śledztwo w sprawie Magdaleny Majtyki pod kontrolą. Już wiadomo, jakie są efekty! Kwestia auta budziła wątpliwości

Historia zaginięcia i śmierci Magdaleny Majtyki od miesięcy nie daje spokoju ani bliskim, ani śledczym. Sprawa do dziś skrywa więcej pytań niż odpowiedzi. Choć od tragicznych wydarzeń minęło już kilka miesięcy, wciąż nie wiadomo, co dokładnie wydarzyło się feralnego dnia. Śledztwo przeszło wewnątrzną kontrolę i już wiadomo, jakie są efekty. Wątpliwości budziła kwestia auta aktorki - znaleziono je, zanim zaczęły się poszukiwania Majtyki, początkowo tych dwóch spraw nie połączono.

Tajemnica śmierci Magdaleny Majtyki wciąż nie została wyjaśniona. Co z autem aktorki?

Magda Majtyka zaginęła 4 marca. Następnego dnia odnaleziono jej samochód w rejonie Biskupic Oławskich. Auto było zamknięte i nosiło ślady uderzenia w drzewo. Kilkaset metrów dalej strażacy natrafili na ciało 41-letniej aktorki, jednak znaleziono je dopiero 6 marca! Skąd ten dzień opóźnienia? Tym zajęła się wewnętrzna kontrola śledztwa.

Zobacz także: Detektyw komentuje zagadkową śmierć Magdaleny Majtyki. "Zaczynam mieć poważne wątpliwości"

Uszkodzony Opel Corsa należący do Majtyki został zauważony już 5 marca około godziny 11.00 przy leśnej drodze w Biskupicach Oławskich. Funkcjonariusze sprawdzili pojazd, jednak w tamtym momencie nie mieli jeszcze informacji, że jego właścicielka jest poszukiwana. Dopiero przed godziną 14.00 tego samego dnia do policji wpłynęło oficjalne zgłoszenie o zaginięciu aktorki i natychmiast rozpoczęto wieloobszarowe działania poszukiwawcze. Kiedy śledczy ustalili, że zaginiona mogła przebywać właśnie w rejonie Biskupic Oławskich, ponownie skierowali tam patrole. Niestety, tragiczny finał nastąpił 6 marca, gdy w pobliżu odnalezionego wcześniej samochodu znaleziono ciało 41-letniej aktorki.

Zobacz także: Śmierć Magdaleny Majtyki poruszyła całą Polskę. Szwagier zabrał głos w imieniu rodziny

Jakie są efekty wewnętrznej kontroli?

Pojazd był zamknięty, pozostawiony poza drogą publiczną i nie stwarzał zagrożenia dla bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Mając na uwadze obowiązujące w tego typu przypadkach standardy działań, funkcjonariusze sporządzili z tych ustaleń stosowną dokumentację i przekazali dyżurnemu jednostki. Wykonano także sprawdzenia w policyjnych systemach informatycznych i pojazd nie figurował jako skradziony - informowała Komenda Powiatowa Policji w Oławie.

Sprawa auta została ponownie zbadana. Jak donosi wyborcza.pl, wszystkie czynności przeprowadzono prawidłowo, a dzień opóźnienia wynikał z tego, że gdy znaleziono auto, oficjalnie nie szukano jeszcze Majtyki.

Zobacz także: Magdalena Majtyka nie żyje. Wydano pilny komunikat. Mowa o wyjątkowej sytuacji

Za uchybienie można byłoby uznać opóźnienie rejestracji pojazdu zaginionej w systemie. Powstało ono w związku z brakiem szczegółowych i niezbędnych zarazem do rejestracji samochodu informacji, które to przekazali wstępnie członkowie rodziny. Nadmienić należy, że czynności prowadzone przez funkcjonariuszy związane z ujawnieniem auta w powiecie oławskim w dniu 5 marca br. wykonywane były ok. godz. 12, a pełne oficjalne zawiadomienie o zaginięciu kobiety, z niepełnymi danymi pojazdu, złożone zostało ok. 1,5 godziny później - mówiła Wyborczej asp. szt. Anna Nicer z Zespołu Komunikacji Społecznej Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu.

Zobacz także: Co dalej ze śledztwem ws. tajemniczej śmierci Magdaleny Majtyki? Prokuratura komentuje

Zobacz więcej zdjęć. Magdalena Majtyka nie żyje - tak wygląda jej grób. Laurka, wieńce i kolorowe pióra

Pogrzeb Magdaleny Majtyki. Rodzina aktorki zwróciła się do żałobników z wyjątkową prośbą

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki