Królowa sceny jest tylko jedna i nie myśli o emeryturze
Maryla Rodowicz kocha scenę, a scena i publiczność kochają Marylę Rodowicz. Dlatego też artystka w wielkim stylu wchodzi w sezon letni, udowadniając, że emerytura artystyczna to pojęcie jej obce. Gwiazda planuje intensywny czas zawodowy. Na jej stronie internetowej pojawiła się już rozpiska koncertów, które zaplanowała od maja. Okazuje się, że jest ich aż 30, a znając naszą gwiazdę, w najbliższym czasie pojawi się ich jeszcze więcej.
Zarobi 1,5 milina zł. w jeden sezon
Nie jest tajemnicą, że Maryla Rodowicz jest jedną z najdrożej ceniących się polskich gwiazd. Za jeden koncert potrafi zarobić od 50 do nawet 60 tys. zł. Łatwo więc policzyć, że w sezonie letnim na jej konto wpłynie zawrotna kwota, sięgająca nawet 1,5 miliona złotych. Część z tych pieniędzy trafi na konto muzyków, z którymi artystka koncertuje.
Niska emerytura nie wystarcza nawet na karmę dla kotów
Miłość do muzyki, koncertowanie i współpraca z młodymi artystami dodają Maryli skrzydeł. Jednak z drugiej strony do pracy pcha ją również fakt niskiej emerytury, z której nie byłaby w stanie wyżyć.
To jest smutny temat. W tej chwili mam (...) ponad dwójkę. Moje koty więcej przejadają
– żaliła się gwiazda w rozmowie z Kubą Wojewódzkim i Piotrem Kędzierskim.
Rodowicz, wzorem wielu innych twórców, przez wszystkie lata swojej aktywności zawodowej nie posiadała etatu ani nie zarejestrowała własnej firmy. Dlatego też jej emerytura jest tak niska. W obecnych czasach dwa tysiące złotych nie starcza często nawet na domowe opłaty nie wspominając o jedzeniu, paliwie czy codziennych przyjemnościach, a także lekach.
ZOBACZ: Michał Wiśniewski znowu jest singlem. Potwierdził rozstanie z Polą!