Michał Wiśniewski wprost o przehulaniu fortuny. Nie żałuje!

2026-10-14 17:00

Na przełomie tysiącleci Michał Wiśniewski święcił triumfy na polskiej scenie, gromadząc ogromny majątek. Tylko za udział w reality show miał zgarnąć milion dolarów. Z biegiem lat pojawiły się jednak problemy finansowe, a w 2018 roku ogłosił upadłość. Teraz muzyk zdecydował się na szczere wyznanie.

Michał Wiśniewski bez ogródek o swoim życiu

Michał Wiśniewski wielokrotnie pokazał, że nie ma dla niego tematów, o których by nie porozmawiał. Doskonale mogli się o tym przekonać widzowie programu komediowego "K2. Jedziemy po bandzie" na antenie Polsatu, gdzie wziął udział lider zespołu Ich Troje. Piosenkarz otwarcie poruszał kwestie dotyczące swojej prywatności, wliczając w to te, które budzą ogromne zainteresowanie, na przykład jego rozstania z żonami czy trudności finansowe.

Od dawna wiadomo, że muzyk lubił wystawne życie i nie szczędził środków na realizację marzeń i kaprysów. Cała Polska śledziła codzienne perypetie gwiazdora oraz jego ówczesnej partnerki Mandaryny w formacie "Jestem, jaki jestem". Według doniesień za udział w tej produkcji inkasowali kwotę rzędu miliona dolarów. W 2018 roku artysta zdecydował się na ogłoszenie upadłości konsumenckiej, a wtedy okazało się, że mógł stracić aż 35 milionów złotych! Jak sam jednak uważa po czasie, nie czuje się winny.

Wiśniewski opowiedział o utracie swojego majątku

Trzydzieści lat aktywności w świecie rozrywki pokazało piosenkarzowi, że szczerość zawsze się opłaca. Artysta odważnie przyznał, na co przeznaczył swój ogromny majątek, który zarobił podczas kariery scenicznej:

Po prostu się poślizgnąłem bardzo fajnie za swoje. Kobiety? Tak. Alkohol? Tak. Samochody? Też. Najdroższy Mercedes kosztował 1,3 mln zł. Do tego wycieczki, domy i apartamenty – wyliczał.

Wiele osób zakładałoby, że piosenkarz bogatszy o nowe doświadczenia podjąłby dziś lepsze decyzje i uniknął starych błędów. On jednak zaznacza, że nie czuje skruchy za swoje dawne zachowanie i rozrzutny styl życia:

Generalnie fajnie się żyło. (...) Niczego nie żałuję. Zrobiłbym to jeszcze raz - podkreślił Michał Wiśniewski.

TZG MANDARYNA I KRYSTIAN RZYMKIEWICZ

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI