Na tej gali nie było nudy: Stenka błyszczała, Dryl w prześwitach, Moś w „woderach”
W poniedziałek, 2 marca w warszawskim Hotelu Verte spotkały się różne języki mody – od elegancji, która działa szeptem, po stylizacje, które wchodzą na salę jak manifest. Doskonałość Mody „Twój Styl” to nie jest kolejna branżowa impreza, na której wszyscy wyglądają „ładnie”. To wieczór, w którym styl ma być decyzją: konsekwentną, odważną, czasem przekorną.
Gala odbyła się już po raz 27., a wśród gości pojawili się m.in. Katarzyna Zielińska, Katarzyna Żak, Maria Dębska, Anna Lewandowska, Natalia Kukulska, Danuta Stenka, Katarzyna Dąbrowska czy Orina Krajewska. Wieczór poprowadzili redaktor naczelny „Twojego Stylu” oraz jego zastępczyni – Joanna Nojszewska. I choć na scenie nagradzano marki i twórców, to na czerwonym dywanie trwał równoległy konkurs: kto zostanie zapamiętany.
Danuta Stenka – czarna elegancja, która nie potrzebuje tłumaczenia
Danuta Stenka przyszła w stylizacji, która w teorii jest prosta, a w praktyce działa jak magnes. Czerń, świetny krój, spokój w geście – i to charakterystyczne wrażenie, że ona nie goni trendów, tylko ma je pod kontrolą. W świecie, w którym często „więcej” ma przykryć brak pomysłu, Stenka pokazuje odwrotność: im mniej krzyku, tym mocniejszy efekt. To był komunikat: elegancja wciąż potrafi wygrywać, jeśli stoi za nią osobowość.
Monika Dryl w prześwitach – moda jako manifest
Jeśli ktoś tego wieczoru przyszedł po mocną reakcję, to Monika Dryl. Przeźroczyste body i cała konstrukcja stylizacji nie udawały niewinności – to był look wprost z kategorii: odwaga albo nic. I dokładnie o to chodzi na gali, która mówi o konsekwencji i budowaniu estetyki. Dryl nie próbowała się wpasować. Ona przyszła zrobić zamieszanie – i zrobiła. Taka stylizacja zawsze dzieli, ale też zawsze działa: przyciąga obiektywy, uruchamia komentarze i zostaje w głowie dłużej niż kolejne "ładne" sukienki.
Kasia Moś i „wodery” – modowy żart, który kradnie kadry
Kasia Moś dorzuciła do wieczoru coś, co na czerwonym dywanie bywa bezcenne: element zaskoczenia. Jej stylizacja miała w sobie ten specyficzny twist, który natychmiast prowokuje pytanie: „co ja właściwie oglądam?”. I stąd te „wodery” – skojarzenie nasuwa się samo, a przy tym działa na korzyść, bo nikt nie przechodzi obok obojętnie. Czasem moda jest jak dobra riposta: krótka, wyrazista, do powtórzenia dalej. I tu dokładnie tak było.
Natalia Kukulska jak stewardessa, Lewandowska w lawendzie
Natalia Kukulska poszła w styl, który można streścić w trzech słowach: mundurek, precyzja, kontrola. Ten klimat świetnie pasuje do niej – jest czysty, dopracowany i ma w sobie dyscyplinę. A jednocześnie nie jest przebraniem, tylko konsekwencją. Kukulska od lat trzyma się jakości i konstrukcji – i znów wyszło jej to na plus.
Kiedy większość idzie w czarną klasykę, lawenda od razu robi różnicę. Anna Lewandowska postawiła na ten odcień i zadziałało: było jaśniej, lżej, bardziej wiosennie. To stylizacja, która nie próbuje przytłoczyć, ale daje efekt świeżości i nowoczesności – dokładnie tak, jak lubi Lewandowska: schludnie, z klasą, bez przesady.
Maria Dębska postawiła na filmowe glamour
Maria Dębska dołożyła kobiecy glamour – ten typ stylu, który wygląda jak gotowa scena z premiery. Zmysłowo, elegancko, z pewnym napięciem. Dębska dobrze odnajduje się w takich klimatach, bo potrafi nosić efekt, nie gubiąc przy tym siebie.
O co chodzi w Doskonałości Mody?
W trakcie wieczoru padły też słowa, które dobrze tłumaczą, dlaczego ta gala ma wiernych fanów. Jacek Szmidt mówił o plebiscycie jak o „kole ratunkowym” w świecie nadmiaru i chaosu – o przewodniku, który podpowiada, co jest dobre i warte uwagi. Joanna Nojszewska zwróciła z kolei uwagę na kreatywne duety, współprace i coraz silniejszą pozycję polskich marek za granicą: jakość, pomysł i świeżość przestają być "lokalne", a zaczynają być eksportowe.
I może właśnie dlatego ten czerwony dywan tak żyje. Bo tu moda nie jest dodatkiem do wydarzenia. Ona jest jego drugą sceną – czasem cichą, a czasem bezczelnie głośną.