Barbara Krafftówna była jedną z tych artystek, które na zawsze zapisały się w historii polskiego kina i teatru. Dla widzów pozostanie niezapomnianą Honoratą z serialu "Czterej pancerni i pies", Felicją z filmu "Jak być kochaną" czy jedną z gwiazd Kabaretu Starszych Panów. Jej sceniczny uśmiech i ogromny talent przez dekady dawały ludziom radość. Mało kto jednak zdawał sobie sprawę, jak dramatyczne było jej życie prywatne. Nad losem Barbary Krafftówny zdawała się ciążyć prawdziwa klątwa - dwaj jej mężowie oraz jedyny syn zmarli nagle na atak serca.
Honorata w "Czterech pancernych"
Kiedy w polskich domach rozbrzmiewała charakterystyczna melodia z "Czterech pancernych i psa", przed telewizorami zasiadały miliony widzów. Wśród bohaterów serialu szczególną sympatię zdobyła Honorata, w którą wcieliła się właśnie Barbara Krafftówna. Ta rola przyniosła jej ogromną popularność i sprawiła, że stała się jedną z najbardziej rozpoznawalnych aktorek swojego pokolenia. Urodzona 5 grudnia 1928 roku w Warszawie artystka zadebiutowała na scenie tuż po zakończeniu II wojny światowej i bardzo szybko zdobyła uznanie zarówno publiczności, jak i krytyków.
W jej dorobku znalazły się role, które na zawsze przeszły do historii polskiego kina. Widzowie pamiętają ją jako Felicję w filmie „Jak być kochaną” w reżyserii Wojciecha Jerzego Hasa, występowała także u Andrzeja Munka w „Zezowatym szczęściu”, u Jerzego Kawalerowicza w „Cieniu” czy u Stanisława Barei w „Czterdziestolatku”. Była również nieodłączną częścią Kabaretu Starszych Panów, a jej piosenki i kreacje do dziś uznawane są za wzór aktorskiego kunsztu i wyczucia humoru.
Dramaty osobiste Kraftówny
Za sukcesami zawodowymi kryło się jednak życie naznaczone dramatami. W 1956 roku Barbara Krafftówna poślubiła aktora Michała Gazdę. Ich małżeństwo zakończyło się w tragicznych okolicznościach. W listopadzie 1969 roku Gazda zginął w wypadku samochodowym na moście Gdańskim w Warszawie, gdy prowadząc auto, doznał ataku serca. Z tego związku pochodził syn Piotr, który również zmarł nagle, 6 listopada 2009 roku, także na atak serca.
Los okazał się bezlitosny również w kolejnym związku aktorki. W 1982 roku Krafftówna wyjechała do Stanów Zjednoczonych, gdzie poznała Arnolda Seidnera, dyrektora międzynarodowego instytutu do spraw emigrantów w San Francisco. Ich relacja trwała zaledwie pół roku. W 1986 roku Seidner zmarł nagle w wyniku zawału serca, pozostawiając aktorkę w kolejnym żałobnym doświadczeniu. Po tej tragedii Krafftówna przeniosła się do Los Angeles i przez ponad dziesięć lat mieszkała w domu seniora. Otrzymała obywatelstwo amerykańskie, jednak w 1998 roku zdecydowała się wrócić na stałe do Polski i zamieszkała w Warszawie.
Ostatnie lata gwiazdy "Czterech pancernych"
Ostatnie lata życia artystki również nie były łatwe. W październiku 2021 roku po złamaniu nogi trafiła do szpitala, a następnie zamieszkała w Domu Artystów Weteranów Scen Polskich w Konstancinie-Jeziornej. Tam 23 stycznia 2022 roku zmarła w wieku 93 lat. Jej pogrzeb odbył się 4 lutego 2022 roku, po mszy żałobnej aktorka spoczęła w Alei Zasłużonych na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach w Warszawie.
Historia Barbary Krafftówny porusza do dziś. Choć na scenie i ekranie dawała ludziom radość, prywatnie przyszło jej doświadczyć strat, które dla wielu byłyby nie do udźwignięcia. Trzy najbliższe jej osoby odeszły w podobnych okolicznościach, co sprawiło, że wielu mówiło o fatum wiszącym nad jej losem. Ona sama pozostała jednak symbolem klasy, talentu i niezwykłej siły, z jaką przez całe życie mierzyła się z tragediami, jakie przyniósł jej los.
Zobacz także: Kucharz Magdy Gessler zamordował kolegę w sylwestra! Zawinął Darka w dywan i zakopał w lesie