Aktorka na linii ognia. Odniosła obrażenie
W sobotę 7 listopada 2026 r. w wyniku zamachu, do którego doszło na Rynku Głównym w Krakowie, zginęło 6 osób, a 16 odniosło obrażenia. Wiele gwiazd zamieściło na swoich mediach społecznościowych wpisy, w których łączą się w bólu z osobami dotkniętymi tą niewyobrażalną tragedią. Jednak najbardziej poruszający wpis zamieściła Ola Adamska. Aktorka znana z roli Pati z serialu "Skazana" opowiedziała swoją historię sprzed lat. Kiedy miała niespełna 18 lat, ledwo uszła z życiem. Gwiazda ze łzami w oczach opowiedziała o tym, że znajdowała się w tramwaju, który został ostrzelany przez mężczyznę z broni myśliwskiej. Serialowa Pati odniosła obrażenia. Do dziś ta historia jest dla niej bardzo bolesna i trudna. Jak wyznała opowiedziała o niej po raz pierwszy. Próbowała wymazać ją z pamięci. Wspomnienia niestety wróciły.
Jestem jak my wszyscy całym sercem dzisiaj z Krakowem. Zastanawiałam się dlaczego tyle płaczę wczoraj i dzisiaj. Przypomniało mi się coś co gdzieś troszeczkę wyparłam. Mając niespełna 18 lat wracałam w nocy tramwajem do domu, który został ostrzelany z broni myśliwskiej. Byłam na linii ognia. Gdyby nie to, że byłam pochylona do przyjaciółki i miałam gruby kaptur to dostałabym w skroń. Na szczęście skończyło się tylko na licznych, drobnych, płytkich ranach na głowie, ale przez kilka lat bała się wsiadać do tramwaju, w ogóle nimi nie jeździłam
- powiedziała na Instagramie.
ZOBACZ: Ludzie nie wytrzymali po wpisie Chodakowskiej o sprawcy z Krakowa. Nie mają dla niej litości
Serialowa Pati apeluje do ludzi
Aktorka cała w łzach dodała, że dopiero na studiach odważyła się na to żeby wsiąść do tramwaju. Jednak nie mogła stać przy oknie gdyż paraliżował ją strach, a historia sprzed lat powracała jak bumerang. Aleksandra Adamska dodała, że w tamtych czasach konsultacje z lekarzami nie były tak oczywiste jak dziś. Dlatego też poprosiła ludzi, którzy byli w podobnej sytuacji jak ona, bądź mają lęki, by zgłosili się do specjalisty.
To były czasy, w których nie sięgało się po pomoc specjalistów, nie szło się do psychoterapeuty. Nie było to powszechne. Jeżeli byłeś tego świadkiem, byłeś w tłumie uciekających, albo chociaż samo czytanie wiadomości na ten temat powoduje u ciebie lęk to sięgnij po pomoc. Rozmawiaj o tym, bo ja nikomu o tym nie mówiłam, nie mówiłam o tym że się boję i nie jeżdżę tramwajami, a to była tylko broń myśliwska. Sięgajcie po pomoc bo traumy nie znikają, tylko wracają, zostają, mają wykwit w najmniej oczekiwanych momentach. Tulę was wszystkich bardzo mocno
- dodała.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Rogalska zwróciła się do ukochanego Krakowa. Po tragedii nie kryła bólu
Potrzebujesz pomocy? Nie jesteś sam! Jeżeli przeżywasz trudności i myślisz o odebraniu sobie życia lub chcesz pomóc osobie zagrożonej samobójstwem pamiętaj, że możesz skorzystać z bezpłatnych numerów pomocowych:
Dzieci i młodzież mogą dzwonić pod numer 116 111, a osoby dorosłe pod numer 116 123 lub do Centrum Wsparcia pod numer 800 70 2222. Połączenia są bezpłatne i anonimowe.