Janosik był bożyszczem kobiet. W sercu Marka Perepeczki była tylko jedna!
Historia miłości Marka Perepeczki i Agnieszki Fitkau-Perepeczko mogłaby posłużyć za scenariusz filmowy. Poznali się jeszcze jako młodzi ludzie, kiedy oboje starali się o przyjęcie do warszawskiej szkoły teatralnej. Przyszły odtwórca roli Janosika od razu zwrócił uwagę na piękną Agnieszkę. Ona również dostrzegła w nim coś wyjątkowego. Niedługo później rozpoczęła się relacja, która przetrwała niemal cztery dekady, mimo licznych przeciwności i wieloletniej rozłąki.
Agnieszka zostawiła go w Polsce i wyjechała do Australii. Marek wciąż ją kochał
Zanim Marek Perepeczko zdobył popularność i stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych aktorów w Polsce, był nieśmiałym chłopakiem, który większość wolnego czasu poświęcał sportowi. Wszystko zmieniło się po spotkaniu z Agnieszką. Ich znajomość szybko przerodziła się w wielkie uczucie. W 1966 roku zakochani stanęli na ślubnym kobiercu. Z czasem kariera aktora nabrała rozpędu. Rola Janosika przyniosła mu ogromną popularność, a jego ekranowy wizerunek sprawił, że stał się obiektem westchnień wielu Polek. Wierność ukochanej była jednak dla niego ważniejsza niż zainteresowanie innych kobiet.
Małżonkowie zaczęli jednak coraz bardziej różnić się podejściem do życia. Agnieszka marzyła o podróżach i nowych możliwościach, natomiast Marek znacznie lepiej odnajdywał się w dotychczasowej rzeczywistości. W 1981 roku aktorka zdecydowała się wyjechać do Australii i zamieszkała w Melbourne. To wydarzenie na zawsze zmieniło charakter ich związku. Perepeczko również spróbował szczęścia za oceanem. Początkowo planował krótki pobyt, ale ostatecznie spędził tam kilka lat. Nie potrafił jednak na stałe odnaleźć się poza Polską. W 1989 roku wrócił do kraju, podczas gdy jego żona pozostała w Australii.
Marek Perepeczko miał tysiące wielbicielek. Na pytanie o żonę odpowiedział bez wahania!
W życiu Agnieszki pojawił się wówczas Wojciech Przybyłowski, z którym prowadziła działalność fotograficzną. Marek nie szukał jednak nowej partnerki i nie przekreślał wspólnej przeszłości. Co więcej, według wspomnień ich znajomego Ryszarda Grażewskiego, aktor zachowywał wobec żony ogromny szacunek. Kiedy zapytano go, czy rozpoczynając życie od nowa, zmieniłby coś w swojej historii, miał odpowiedzieć krótko: "Wszystko oprócz żony". To wyznanie najlepiej pokazywało, jak ważna była dla niego Agnieszka. Sami małżonkowie podkreślali, że odległość nie oznaczała końca ich uczucia. Nie mieszkali razem, prowadzili oddzielne życie, ale nadal pozostawali sobie bliscy. Szczególne znaczenie miała dla nich data 21 czerwca, czyli rocznica pierwszego spotkania.