Piotr Gumulec odpowiedział na zarzuty widzów. Chodzi o jego zachowanie wobec Pavlović

2026-11-02 10:42

Słowne przepychanki Piotra Gumuleca z Iwoną Pavlović stały się jednym z ciekawszych elementów "Tańca z Gwiazdami". Uczestnik show nie zawsze zgadza się z surowymi ocenami jurorki i chętnie odpowiada na jej uwagi. Czy jednak jego riposty są spontaniczne, czy może wcześniej układa sobie w głowie cięte odpowiedzi? W rozmowie z "Super Expressem" Gumulec wyjawił, jak naprawdę wyglądają jego słowne potyczki z Czarną Mambą. Przy okazji zdradził, co usłyszał od niej już po zakończeniu programu!

Widzowie przecierają oczy, gdy Gumulec odpowiada Pavlović. Teraz wyjawił całą prawdę!

"Taniec z Gwiazdami" to nie tylko taneczne emocje, występy i walka o Kryształową Kulę. Widzowie uwielbiają również momenty, w których przy stole jurorskim iskrzy. Szczególnie interesująco robi się wtedy, gdy dochodzi do wymiany zdań między Iwoną Pavlović a Piotrem Gumulcem. Jurorka słynie z bezkompromisowych ocen i nie szczędzi uczestnikom krytycznych uwag. Komik natomiast nie zamierza siedzieć cicho i często odpowiada jej z charakterystycznym dla siebie poczuciem humoru.

Nie wszystkim podobają się jednak takie przekomarzania. Część widzów może mieć wrażenie, że uczestnik zbyt często wchodzi jurorce w słowo. Jak sam przyznaje, zdaje sobie sprawę, że jego zachowanie nie każdemu przypadnie do gustu. Nie zamierza jednak rezygnować z tego elementu show. W końcu to program rozrywkowy, a on chce dostarczać publiczności nie tylko tanecznych, ale również słownych emocji.

W rozmowie z "Super Expressem" Piotr Gumulec został zapytany, czy przed kolejnymi odcinkami przygotowuje sobie odpowiedzi na uwagi Czarnej Mamby. Okazuje się, że nie ma żadnego wcześniej opracowanego scenariusza. Wszystko dzieje się spontanicznie, a sam uczestnik traktuje takie wymiany zdań jako intelektualne wyzwanie.

Gumulec nie ukrywa, że skoro nie może pochwalić się taneczną perfekcją, postanowił wykorzystać swoje mocne strony. Z humorem przyznał, że nie potrafi tańczyć tak dobrze, jakby chciał, ale za to potrafi mówić. I właśnie na tym zamierza budować swoją obecność w programie.

Gumulec nie zamierza milczeć przy Pavlović! Tak tłumaczy swoje zachowanie

Co ciekawe, za telewizyjnymi przepychankami nie kryje się żadna poważna niechęć. Piotr Gumulec zdradził, że po programie rozmawiał z Iwoną Pavlović i usłyszał od niej kilka wspierających słów. Jurorka miała zachęcać go, by się nie poddawał i dalej pracował nad tańcem. Uczestnik doskonale rozumie również, że jej surowe oceny wynikają z pełnionej przez nią roli.

Nie przygotowuję się do tego wcześniej, ja lubię takie wyzwania trochę, żeby się tak słownie, intelektualnie gdzieś poprzepychać. No wiadomo, że chciałbym słyszeć same miłe słowa i same komplementy i widzieć same dychy. To się nie udało i pewnie się nie uda, więc próbuję nadrabiać trochę gatką. Pewnie niektórych to wkurza z Państwa, że przeszkadzam Pani Iwonie, ale to jest program rozrywkowy, więc jesteśmy trochę na takich samych zasadach, skoro ona mówi coś do mnie, no to ja też, i mogę chyba coś odpowiedzieć. Nie musimy tak tego bardzo poważnie wszystkiego traktować i rozmawialiśmy już sobie po programie, ona mówiła: "głowa do góry, pracuj dalej, musiałam tak, nie mogłam inacze" i ja to rozumiem. Ja też widzę jak tańczę, chociaż staram się już potem tego nie oglądać, więc ja nie mam żalu, ale też myślę, że Pani Iwona nie powinna mieć do mnie żalu za jakieś tam drobne przeprychanki. Chciałbym, żeby po prostu w tym programie dużo się działo fajnych rzeczy, a że nie umiem tańczyć, a umiem gadać, no to korzystam z tego, co umiem - wyznał nam Piotr Gumulec.

Rozmawiała Julita Buczek

 

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI