Pogrzeb Magdaleny Majtyki. Kaplica wypełniła się żałobnikami! W centrum stanęła wyjątkowa urna

2026-03-17 12:27

Magdalena Majtyka zmarła 6 marca, a jej pogrzeb zaplanowano na 17 marca. Kaplica na Cmentarzu Grabiszyńskim we Wrocławiu jeszcze przed południem wypełniła się żałobnikami. Wśród nich była najbliższa rodzina zmarłej aktorki. Na ostatnim pożegnaniu nie było trumny, a skromna, elegancka urna.

Super Express Google News

Śmierć Magdaleny Majtyki wstrząsnęła jej rodziną, przyjaciółmi, ale również fanami i mieszkańcami Wrocławia oraz okolic. Aktorka odeszła 6 marca, a jej ostatnie pożegnanie odbyło się 11 dni później. Kaplica na Cmentarzu Grabiszyńskim we Wrocławiu szybko wypełniła się osobami, które postanowiły oddać hołd Majtyce. Atmosfera była cicha i pełna skupienia.

Na uroczystości pojawiła się oczywiście osoba najbliższa zmarłej - jej mąż, który do kaplicy wszedł w towarzystwie aktorki Moniki Dawidziuk.

Zobacz także: Pogrzeb Magdy Majtyki bez mszy. W sieci pojawiła się informacja o nabożeństwie żałobnym, ale to nie była decyzja rodziny

Urna zamiast trumny

Ostatnie pożegnanie Magdaleny Majtyki było skromne, ale uroczyste. Ceremonia rozpoczęła się w południe na Cmentarzu Komunalnym Grabiszyn i miała charakter świecki. Trwała około pół godziny. Rodzina zrezygnowała z religijnej formy uroczystości. Wcześniej w sieci pojawiały się informacje o mszy katolickiej, ale ta się nie odbyła.

Zamiast tradycyjnej mszy zaplanowano pożegnanie w kaplicy przez mistrza ceremonii. To właśnie w ten sposób bliscy i przyjaciele postanowili oddać hołd Magdzie.

W centralnej części kaplicy ustawiono wyjątkową, złocistą i wzorzystą urnę z prochami zmarłej. Wokół niej ułożono wieńce ze wzruszającymi napisami na wstęgach: "Kochanej siostrze", "Kochanej Madzi - rodzice".

Choć nikt z nas nie planował tego spotkania, to os przypomniał nam, jak kruchym jest ludzkie życie, jak niepewne plany. W każdej historii życia przychodzi nam spotkać się ze śmiercią. Kim jest ta śmierć? To wielka pani. Przychodzi nagle, niespodziewanie, czasem bardzo gwałtownie, ale zawsze za szybko - usłyszeli żałobnicy.

Magdalenę pożegnano nie tylko słowami mistrza ceremonii, ale także przemówieniami i listem od męża, a przedstawiciele Teatru Muzycznego Capitol wykonali piosenkę z musicalu "Hair".

Żałobników poproszono o nieskładanie kondolencji. Na sam koniec uroczystości rozległy się wielkie brawa - znak szacunku dla zmarłego artysty.

Zobacz także: Śmierć Magdaleny Majtyki poruszyła całą Polskę. Szwagier zabrał głos w imieniu rodziny

Tragiczna śmierć Majtyki

Dramat zaczął się 4 marca. Tego dnia aktorka wyszła z domu we Wrocławiu i nagle zniknęła bez śladu. Zaniepokojony mąż natychmiast wszczął alarm i błagał o pomoc w sieci. Niestety, niedługo później nadeszły najgorsze wieści. 6 marca ciało 41-letniej artystki odnaleziono w Biskupicach Oławskich, niedaleko porzuconego samochodu. Sprawą zajęła się prokuratura, ale do dziś nie wiadomo, co dokładnie doprowadziło do jej śmierci.

Odejście gwiazdy znanej m.in. z serialu "Na Wspólnej" poruszyło nie tylko fanów, ale i całe środowisko artystyczne. Bliscy przeżywali prawdziwy koszmar, a słowa męża łamały serce: "Kochanie, nigdy o tobie nie zapomnę…".

Zobacz także: Rodzina przekazała nowe informacje ws. śmierci Magdaleny Majtyki. Na jakim etapie jest śledztwo?

Zobacz więcej zdjęć. Olaf Lubaszenko pokazał w sieci zdjęcie z pogrzebu ojca. "Pożegnanie Taty"

Tak wyglądał pogrzeb Bożeny Dykiel

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki