Śmierć Magdaleny Majtyki wstrząsnęła jej rodziną, przyjaciółmi, ale również fanami i mieszkańcami Wrocławia oraz okolic. Aktorka odeszła 6 marca, a jej ostatnie pożegnanie odbyło się 11 dni później. Kaplica na Cmentarzu Grabiszyńskim we Wrocławiu szybko wypełniła się osobami, które postanowiły oddać hołd Majtyce. Atmosfera była cicha i pełna skupienia.
Na uroczystości pojawiła się oczywiście osoba najbliższa zmarłej - jej mąż, który do kaplicy wszedł w towarzystwie aktorki Moniki Dawidziuk.
Zobacz także: Pogrzeb Magdy Majtyki bez mszy. W sieci pojawiła się informacja o nabożeństwie żałobnym, ale to nie była decyzja rodziny
Urna zamiast trumny
Ostatnie pożegnanie Magdaleny Majtyki było skromne, ale uroczyste. Ceremonia rozpoczęła się w południe na Cmentarzu Komunalnym Grabiszyn i miała charakter świecki. Trwała około pół godziny. Rodzina zrezygnowała z religijnej formy uroczystości. Wcześniej w sieci pojawiały się informacje o mszy katolickiej, ale ta się nie odbyła.
Zamiast tradycyjnej mszy zaplanowano pożegnanie w kaplicy przez mistrza ceremonii. To właśnie w ten sposób bliscy i przyjaciele postanowili oddać hołd Magdzie.
W centralnej części kaplicy ustawiono wyjątkową, złocistą i wzorzystą urnę z prochami zmarłej. Wokół niej ułożono wieńce ze wzruszającymi napisami na wstęgach: "Kochanej siostrze", "Kochanej Madzi - rodzice".
Choć nikt z nas nie planował tego spotkania, to os przypomniał nam, jak kruchym jest ludzkie życie, jak niepewne plany. W każdej historii życia przychodzi nam spotkać się ze śmiercią. Kim jest ta śmierć? To wielka pani. Przychodzi nagle, niespodziewanie, czasem bardzo gwałtownie, ale zawsze za szybko - usłyszeli żałobnicy.
Magdalenę pożegnano nie tylko słowami mistrza ceremonii, ale także przemówieniami i listem od męża, a przedstawiciele Teatru Muzycznego Capitol wykonali piosenkę z musicalu "Hair".
Żałobników poproszono o nieskładanie kondolencji. Na sam koniec uroczystości rozległy się wielkie brawa - znak szacunku dla zmarłego artysty.
Zobacz także: Śmierć Magdaleny Majtyki poruszyła całą Polskę. Szwagier zabrał głos w imieniu rodziny
Tragiczna śmierć Majtyki
Dramat zaczął się 4 marca. Tego dnia aktorka wyszła z domu we Wrocławiu i nagle zniknęła bez śladu. Zaniepokojony mąż natychmiast wszczął alarm i błagał o pomoc w sieci. Niestety, niedługo później nadeszły najgorsze wieści. 6 marca ciało 41-letniej artystki odnaleziono w Biskupicach Oławskich, niedaleko porzuconego samochodu. Sprawą zajęła się prokuratura, ale do dziś nie wiadomo, co dokładnie doprowadziło do jej śmierci.
Odejście gwiazdy znanej m.in. z serialu "Na Wspólnej" poruszyło nie tylko fanów, ale i całe środowisko artystyczne. Bliscy przeżywali prawdziwy koszmar, a słowa męża łamały serce: "Kochanie, nigdy o tobie nie zapomnę…".
Zobacz także: Rodzina przekazała nowe informacje ws. śmierci Magdaleny Majtyki. Na jakim etapie jest śledztwo?
Zobacz więcej zdjęć. Olaf Lubaszenko pokazał w sieci zdjęcie z pogrzebu ojca. "Pożegnanie Taty"