Magdalena Majtyka: Zaginięcie i tajemnicza śmierć aktorki
Magdalena Majtyka jeszcze kilka dni temu pracowała nad nowymi projektami, a w sieci dzieliła się efektami sesji zdjęciowej. Aktorka od lat związana była z wrocławskim Teatrem Muzyczny Capitol. Na małym ekranie można ją było oglądać m.in. w "Na Wspólnej", gdzie wcielała się w postać Jagody Janowicz, "Skazanej", "Ojcu Mateuszu", "Breslau" czy drugim sezonie "1670".
Aktorka ostatni raz była widziana w środę, 4 marca. Na drugi dzień jej zaniepokojony mąż, Piotr Bartos, zgłosił zaginięcie na policji. Nie wiedział wtedy, że kilka godzin wcześniej w lesie w Biskupicach Oławskich znaleziono porzucony samochód kobiety.
O sprawie zrobiło się głośno, gdy mąż zaginionej opublikował w mediach społecznościowych poruszający apel o pomoc. Niestety, finał poszukiwań okazał się tragiczny. W piątek, 6 marca policja poinformowała o odnalezieniu ciała Magdaleny Majtyki. Znajdowało się zaledwie 200 metrów od porzuconego samochodu.
Zobacz również: Artyści i przyjaciele żegnają Magdalenę Majtykę. "Zgasło jedno z najjaśniejszych świateł"
Szwagier Magdaleny Majtyki przerywa milczenie
W poniedziałek odbyła się sekcja zwłok. W rozmowie z "Super Expressem" prokurator Damian Pownuk przekazał, że na razie nie udało się jednoznacznie ustalić, co doprowadziło do śmierci artystki. Wykluczono za to jedną z hipotez i wiadomo już, że do zgonu nie doszło w wyniku urazu.
Na tym etapie śledztwa nic nie wskazuje również na udział w sprawie osób trzecich. Mówi się za to o nieumyślnym spowodowaniu śmierci (uregulowany w art. 155 Kodeksu karnego). Oznacza to, że sprawca nie miał zamiaru pozbawienia ofiary życia, ale doprowadził do jej zgonu w wyniku zaniechania, naruszenia zasad ostrożności, które należało zachować.
Mąż Magdaleny Majtyki nie udziela żadnych komentarzy. Milczenie przerwał za to jego brat, Bartosz Bartos. W rozmowie z “Wirtualnymi mediami” zapewnił, że rodzina współpracuje ze śledczymi. Z kolei w “Fakcie” odpowiedział na pytanie, na jakim etapie jest dochodzenie.
Nic nie wiadomo, poza tym, co przekazuje prokuratura. Zostały pobrane próbki i skierowane do dalszych badań histologicznych i toksykologicznych. To jest ostatni komunikat, to jest wiedza, którą posiadamy - przekazał Bartosz Bartos.
Na tym etapie kluczowe są badania toskykologiczne i histopatologiczne. Na ostateczne wyniki trzeba będzie poczekać nawet dwa miesiące.
Zobacz również: Wiadomo, co z pogrzebem Magdaleny Majtyki. Wzruszające słowa zdruzgotanego męża