Szwagier Magdaleny Majtyki zabrał głos ws. śmierci aktorki. Komentuje działania policji

2026-03-12 8:53

Tragiczna śmierć Magdaleny Majtyki budzi wiele pytań. Pojawiło się wiele komentarzy krytykujące działania policji po odnalezieniu samochodu zmarłej. Chociaż jej ciało znajdowało się niedaleko rozbitego pojazdu, to natrafiono na nie dopiero dzień później. Do sprawy odniósł się szwagier Majtyki, który mówi o bardzo trudnej sytuacji.

Nie żyje Magdalena Majtyka. Tajemnicza śmierć aktorki

W miniony piątek Piotr Bartos, uznany artysta i twórca filmowy, opublikował na swoim Facebooku poruszający apel, w którym prosił o pomoc w odnalezieniu żony. Magdalena Majtyka, znana m.in. z seriali "Na Wspólnej", "Pierwsza miłość, czy "Sprawiedliwi - Wydział kryminalny", zaginęła 4 marca. Dzień później mąż aktorki zgłosił na policji jej zaginięcie.

5 marca, na krótko przed zgłoszeniem przez Bartosa zaginięcia żony, w lesie w Biskupicach Oławskich odnaleziono samochód aktorki. Pojazd miał rozbity zderzak, co wskazywano na wypadek, ale nikogo nie było w środku. Można więc przypuszczać, że Magdalena Majtyka wyszła z samochodu o własnych siłach. Nie zaszła jednak za daleko.

Początkowo nie powiązano porzuconego samochodu z zaginięciem aktorki. Był zamknięty i nie stwarzał zagrożenia w ruchu, więc mundurowi sporządzili dokumentację i przekazali ją dyżurnemu jednostki. Dopiero po zgłoszeniu zaginięcia, rozpoczęto poszukiwania w tamtych okolicach.  Dzień później, w piątek 6 marca, strażacy z OSP odnaleźli ciało 41-latki. Znajdowało się zaledwie 200 metrów od auta. Niedługo później policja oficjalnie poinformowała o zakończeniu poszukiwań.

Zobacz również: Artyści i przyjaciele żegnają Magdalenę Majtykę. "Zgasło jedno z najjaśniejszych świateł"

Są nowe informacje ws. śmierci Magdaleny Majtyki

Obecnie trwa śledztwo, które ma wyjaśnić, jak doszło do tragedii i dlaczego pojazd Magdaleny Majtyki zjechał z drogi na leśną ścieżkę. W poniedziałek odbyła się sekcja zwłok. W rozmowie z "Super Expressem" prokurator Damian Pownuk przekazał, że na razie nie udało się jednoznacznie ustalić, co doprowadziło do śmierci artystki. Wykluczono za to jedną z hipotez i wiadomo już, że do zgonu nie doszło w wyniku urazu.

Na tym etapie śledztwa nic nie wskazuje również na udział w sprawie osób trzecich. Mówi się za to o nieumyślnym spowodowaniu śmierci (uregulowany w art. 155 Kodeksu karnego). Oznacza to, że sprawca nie miał zamiaru pozbawienia ofiary życia, ale doprowadził do jej zgonu w wyniku zaniechania, naruszenia zasad ostrożności, które należało zachować.

Jak przekazał prokurator Damian Pownuk, teraz kluczowe są badania toskykologiczne i histopatologiczne. Na ostateczne wyniki trzeba będzie poczekać nawet dwa miesiące.

Zobacz również: Telefon grozy ws. Magdaleny Majtyki. Manager ujawnia prawdę: "Myślałem, że dzwonią z rolą"

Szwagier Magdaleny Majtyki przerywa milczenie

Tragiczna śmierć Magdaleny Majtyki jest ogromnym ciosem dla jej bliskich. Do tej pory rodzina zmarłej powstrzymywała się od komentarzy. Milczenie przełamał szwagier aktorki. W rozmowie z "Wirtualną Polską" stwierdził, że kontaktują się ze śledczymi za pomocą prawniczki. Przekazał m.in., że nie mają nic do zarzucenia osobom zaangażowanym w poszukiwania Majtyki oraz prowadzących śledztwo ws. jej śmierci.

Nie mamy żadnych zarzutów na tym etapie do działań policji i prokuratury. Współpracują z nami, jesteśmy z nimi w stałym kontakcie - podkreślił szwagier zmarłej.

Wspomniał również o mężu Magdaleny Majtki oraz córce, których reszta rodziny otoczyła teraz szczególną opieką. Jak przekazał, obecnie trwają przygotowania do pogrzebu.

Jest to bardzo trudna sytuacja dla mojego brata i jego córki. W tej chwili jesteśmy skupieni na opiece nad nimi i przygotowujemy się do pogrzebu. Nikt z rodziny nie będzie komentować sprawy. [...] Wszystko [śledztwo prokuratury - red.)] idzie swoim torem i będziemy czekać na więcej informacji i dalszy rozwój sprawy - zakończył.

Zobacz również: Pojechaliśmy na miejsce śmierci Magdaleny Majtyki. Nawet w dzień przyprawia o dreszcze

Super Express Google News
QUIZ. Niezapomniani. Co pamiętasz o legendarnym Jacku Chmielniku?
Pytanie 1 z 10
Jaki teleturniej prowadził Chmielnik w latach 2000–2004?
Tak wyglądał pogrzeb Bożeny Dykiel

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki