Poruszające słowa córki zmarłego gwiazdora "Zakazanych piosenek"! "Tato, jak strasznie mi ciebie brak!"

Od śmierci Igora Śmiałowskiego minęło dwadzieścia lat, ale pamięć o wybitnym aktorze wciąż pozostaje żywa. W 20. rocznicę jego odejścia rodzina uczciła wspomnienie artysty w wyjątkowy sposób. Szczególną uwagę zwróciły poruszające słowa jego córki, które pojawiły się na stronie nekrologów.

16 czerwca, dokładnie w 20. rocznicę śmierci Igora Śmiałowskiego, opublikowano osobiste wspomnienie poświęcone aktorowi. Wśród zamieszczonych wpisów znalazły się słowa jego córki Joanny, która zwróciła się do ojca w niezwykle emocjonalny sposób.

Tato, jak strasznie mi ciebie brak!

Tęsknota córki Asi nie mija z czasem

To zaledwie jedno zdanie, ale wystarczyło, by pokazać, jak silna więź łączyła ją z ojcem. W krótkim wyznaniu wybrzmiewa tęsknota, która nie osłabła mimo upływu 20 lat.

Igor Śmiałowski stworzył szczęśliwe małżeństwo z Danutą Sieragowską, którą poznał jeszcze podczas wojny pod Wilnem. Jak wspominał po latach, zakochał się od pierwszego wejrzenia, choć początkowo nie odwzajemniała jego uczuć. Pobrali się w 1945 r. i pozostali razem przez ponad 60 lat.

Czytaj także: Ujawniamy tajemnicę "Rancza"! Reżyser nie chce uśmiercić Kusego

Małżonkowie wychowali córkę Asię i przez lata prowadzili spokojne życie rodzinne. Znajomi podkreślali, że Śmiałowski był oddanym mężem i ojcem, a także człowiekiem wyjątkowo życzliwym, który nigdy nie mówił źle o innych.

Ostatnie miesiące życia aktor spędził w domu, zmagając się z chorobą nowotworową. Zmarł 16 czerwca 2006 r., kilka dni przed 89. urodzinami. Jego żona Danuta odeszła dziewięć lat później.

Igor Śmiałowski wystartował w "Zakazanych piosenkach"

Igor Śmiałowski należał do grona najwybitniejszych aktorów swojego pokolenia. Urodził się w 1917 r. Początkowo studiował na Wydziale Sztuk Pięknych w Wilnie, jednak ostatecznie postawił na aktorstwo. W czasie II wojny światowej ukończył tajne Studio Dramatyczne w Wilnie, a na scenie zadebiutował 2 października 1940 r.

Na ekranie pojawił się po raz pierwszy w 1947 r. w kultowych "Zakazanych piosenkach", gdzie zagrał gestapowca. W kolejnych latach stał się jednym z najchętniej obsadzanych aktorów, wcielając się przede wszystkim w role amantów, arystokratów i przedstawicieli wyższych sfer.

Zobacz również: Pilne! Nie żyje legendarny reżyser muzyczny! Dwukrotnie wygrał Grammy. "Mistrzu, pozostaniesz z nami na zawsze"

Widzowie doskonale pamiętają go jako dziedzica w "Chłopach", księcia w serialowej "Lalce" z Małgorzatą Braunek, czy hrabiego w "Karierze Nikodema Dyzmy". Kreacje te na stałe zapisały się w historii polskiego kina i telewizji.

"Na wieki wieków amant"

Igor Śmiałowski zmarł 16 czerwca 2006 r., zaledwie cztery dni przed swoimi 89. urodzinami. Ostatni raz pojawił się na ekranie w 2000 r., gdy wcielił się w hrabiego Alfreda Bizanca w finałowej części serialu "Dom".

O tym, jaką pozycję zajmował w środowisku aktorskim, najlepiej świadczą słowa Andrzeja Szczepkowskiego, który podsumował jego artystyczny wizerunek krótkim, ale wymownym określeniem:

Na wieki wieków amant.

Zobacz także: Partner Klaudii Halejcio trafił do szpitala. Oskar Wojciechowski usłyszał diagnozę. Niepokojące wieści

Nowa ekranizacja Lalki - Jakubik ocenia | Kolumna Zygmunta
Quiz. Czy rozpoznasz kultowe filmy z okresu PRL-u tylko po jednym kadrze?
Pytanie 1 z 10
Co to za film?
FIlm

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki