Stanisława Celińska: Ostatnie pożegnanie legendarnej gwiazdy
Stanisława Celińska odeszła 12 maja. Zmarła krótko po swoich 79. urodzinach. Aktorka i pieśniarka przez sześć dekad była obecna na scenie. Jej ogromny talent oraz niezwykle bogaty dorobek artystyczny sprawiły, że na zawsze zapisała się w historii polskiego aktorstwa. Nie ukrywała, że zmagała się z wieloma problemami.
Na scenie obecna była niemal do samego końca. Ostatni raz na scenie pojawiła 26 kwietnia w Gdańsku w ramach jubileuszowej trasy koncertowej "Atramentowe 10". Miała zaplanowane kolejne występy, ale ze względu na stan zdrowia musiała je odwołać.
Przez niemal dwie dekady razem z Lucyną Malec występowały w sztuce "Grace i Gloria". Aktorki poznały się jednak dużo wcześniej, bo w połowie lat 90. Z czasem połączyła je prawdziwa przyjaźń. W 2024 roku świętowały podwójny jubileusz - Stanisława Celińska, 55-lecie, a Lucyna Malec 35-lecie pracy artystycznej.
Zobacz również: Tłum gwiazd na pogrzebie Stanisławy Celińskiej. Poruszający gest Muńka Staszczyka
Lucyna Malec w poruszających słowach żegna przyjaciółkę
Po śmierci Stanisławy Celińskiej pogrążona w żałobie Lucyna Malec zamieściła w mediach społecznościowych ich wspólne czarno-białe zdjęcie z podpisem "Stasiu..." i ikoną złamanego serca. W czwartek, 21 maja odbył się pogrzeb legendarnej artystki. Podczas ostatniego pożegnania nie mogło zabraknąć i jej przyjaciółki ze sceny. W trakcie mszy świętej Lucyna Malec wygłosiła poruszającą przemowę.
Przyszliśmy tu bez względu na naszą wiarę czy niewiarę, na nasze poglądy czy przekonania. Przyszliśmy tu dla Ciebie z miłości. Dziś czuję smutek, rozpacz, ból i niezgodę na to, że musimy się z Tobą pożegnać. Ale czuję w nim też wdzięczność. Za to, że mogliśmy Cię spotkać na naszej drodze. Dziękujemy, że dałaś nam tyle radości i siły. Otul nas i przynieś naszym zagnębionym sercom ulgę. Daj nam poczuć nadzieję i wiarę w to, że jeszcze kiedyś się spotkamy - mówiła aktorka.
W kolejnej części nawiązała do ich prawie trzydziestoletniej znajomości oraz wspólnego spektaklu.
Stasieńko, jestem Ci wdzięczna, że mogłam przez tyle lat, prawie trzydzieści, być z Tobą na scenie. Uczyć się od Ciebie nie tylko warsztatu aktorskiego. Mam nadzieję, że gdy na końcu sztuki "Grace i Gloria" wypowiadałam słowa "jestem zaszczycona", czułaś, że to nie była tylko kolejna kwestia, ale moje własne, prawdziwe słowa. Jestem zaszczycona. Jesteśmy zaszczyceni i wdzięczni za Twoją obecność w naszym życiu. Odpoczywaj w spokoju. Do zobaczenia.
Zobacz również: Stanisława Celińska wzruszająco pożegnana. Wieńce, kwiaty i przejmujące napisy na pogrzebie artystki