Spis treści
Niezmiennie od kilku dekad piosenkarka dostarcza słuchaczom potężnej dawki emocji i absolutnie nie planuje zwalniać tempa. Maryla Rodowicz rozgrzała teraz do czerwoności publiczność zgromadzoną na Top of the Top Sopot Festival 2026, udowadniając swój niesłabnący status legendy. Za kulisami tego wydarzenia hołd oddała jej sama Martyna Wojciechowska. Często pojawia się jednak pytanie o dalsze losy tych wszystkich unikatowych kostiumów po zejściu ze sceny. Sama zainteresowana odpowiedziała na to w specjalnym wywiadzie dla serwisu Eska.pl.
Maryla Rodowicz brylowała na Top of the Top Sopot Festival. Przyjechała w luksusowym porsche
Obecność tej wybitnej artystki to wręcz obowiązkowy punkt najważniejszych widowisk muzycznych w naszym kraju. Trudno wyobrazić sobie największe letnie imprezy plenerowe czy sylwestrowe noce bez jej udziału. Choć w tym roku Maryla Rodowicz ominęła festiwal w Opolu, to z nawiązką zrekompensowała to fanom podczas finałowego koncertu Top of the Top Sopot Festival 2026. Pod sopocką Operę Leśną wokalistka zajechała charakterystycznym porsche, z którym od dawna jest mocno kojarzona. W szczerej rozmowie z Maksem Kluziewiczem wyznała zresztą, że swoim pierwszym tego typu wozem głównie szpanowała przed innymi, gdyż był w kiepskim stanie technicznym.
Gwiazda nie mieści kreacji w 70-metrowej garderobie. Chciałaby ją rozbudować
W odpowiedzi na pytanie o kolekcję scenicznych kostiumów, gwiazda otwarcie przyznaje, że wszystkie starannie przygotowywane stylizacje lądują po koncertach w jej prywatnych zbiorach. Maryla Rodowicz w rozmowie z Eska.pl stwierdziła, że powierzchnia jej 70-metrowego pomieszczenia przeznaczonego na ubrania powoli staje się niewystarczająca. Piosenkarka najchętniej zdecydowałaby się na powiększenie garderoby.
- Jest tego tak dużo, że one się już nie mieszczą nigdzie. Ja mam bardzo dużą garderobę, taką na kostiumy – ona ma 70 metrów. I tam już wszystko leży jedno na drugim, na stosie. Już się nie mieszczą na żadnych wieszakach, tak że chętnie bym rozbudowała, bo to jest w piwnicy, ale no nie wiem, czy to jest możliwe... - zdradziła.
Zdjęcia prezentujące najbardziej ikoniczne ubiory Maryli Rodowicz można obejrzeć w naszej galerii poniżej.
Maryla Rodowicz pokaże stroje światu? Piosenkarka chętna na wystawę
Fani często zastanawiają się, czy istnieje szansa na podziwianie tych historycznych strojów na żywo, a nie tylko na archiwalnych fotografiach. Okazuje się, że Maryla Rodowicz jest niezwykle otwarta na takie przedsięwzięcie! Piosenkarka z entuzjazmem zapewniła, że chętnie udostępniłaby swoją gigantyczną kolekcję kreacji w ramach publicznej ekspozycji.
- Ja bym chętnie zrobiła, bo naprawdę tych kostiumów – i to pięknych kostiumów [jest dużo]. Kostium był zawsze dla mnie bardzo ważny - powiedziała artystka.