Występ Maryli Rodowicz z młodszymi kolegami i koleżankami po fachu zakończył "top of The Top Festival" 2026 w Sopocie. Gwiazda w duetach zaśpiewała swoje kultowe przeboje, a publiczność śpiewała razem z nimi. Okazuje się jednak, że nie tylko brawa były wyrazem szacunku dla królowej.
Maryla Rodowicz rozsadziła Sopot młodzieńczą energią
Maryla Rodowicz przyjechała do Sopotu z niesamowitą energią. Ubrała się w swoim stylu - krótko i ekstremalnie kolorowo! W krótkich wywiadach dla TVN mówiła o tym, jak lubi wracać na scenę w Operze Leśnej. Koncert zaczęła od hitu "Wsiąść do pociągu" królowa zaśpiewała w duecie z Krzysztofem Zalewskim. A to tylko początek szaleństwa, bo kolejne duety oszołomiły publiczność.
Kocham Sopot, kocham sopocką publiczność, kocham Krzysztofa Zalewskiego -- wyznała Maryla Rodowicz ze sceny.
A my wszyscy kochamy Marylę Rodowicz- odpowiedział wokalista.
A potem na scenę wkroczyli: Natalia Szroeder, która razem z diwą zaśpiewała "Gaj" , Igor Herbut z utworem "Wariatka tańczy", Zalia z "Małgośką", Young Leosia z "Sing, sing". Na koniec "Niech żyje bal" Maryla Rodowicz zaśpiewała z Herbutem, Misią Furtak i Błażejem Królem. Wszyscy w Operze Leśnej wstali i śpiewali z artystami!
Padła przed nią na kolana!
Okazuje się, że poza sceną, na ściance też działo się wiele. Z Marylą Rodowicz robili sobie zdjęcia wszyscy młodzi wokaliście z jej duetów. Wśród nich znalazła się też, najwyraźniej zafascynowana królową Martyna Wojciechowska. I w trakcie robienia"zwykłych" zdjęć na Instagram, dziennikarka padła przed Marylą na kolana! Musicie TO zobaczyć w naszej galerii.