Spis treści
Skolim spadł ze sceny. Są nagrania, ekipa wystosowała apel do uczestników koncertu
W czwartek 13 sierpnia o godz. 18:30 Skolim rozpoczął swój koncert w amfiteatrze w Rewalu. Wszystko szło dobrze, aż w pewnym momencie "Król Latino" szedł, szedł i... skończyła mu się scena. Skolim spadł ze schodów, krzyknął "o ku*wa!" i na chwilę przerwał występ.
W sieci krąży oczywiście masa nagrań z wypadku w Rewalu, ekipa wciąż jednak nie doszła do tego, co właściwie się stało. Czy Skolim się potknął? Zapomniał, że pod nim znajdują się schody? A może to schody były wadliwe? Gitarzysta "Króla Latino" wystosował publiczny apel do publiki, która brała udział w koncercie - poprosił o podsyłanie nagrań, by mogli dokładnie ocenić, dlaczego Skolim spadł ze sceny. Niektórzy internauci winią organizatorów.
Bilety nie tanie coś około 100 zł. Wiadomo że artysta zarabia na koncertach. Ale amfiteatr Rewalski pewnie też dostaje kasę za takie występy. I zastanawia mnie to dlaczego od wielu lat w Rewalskim amfiteatrze nikt nie wyłożył kasy na zrobienie prawdziwych schodów??? - czytamy w jednym z komentarzy na TikToku.
PRZECZYTAJ TEŻ: Konto Julii Żugaj na Instagramie zablokowane. Influencerka podała zadziwiający powód
Skolim zagrał jeszcze dwa koncerty mimo urazu. Co z jego stanem zdrowia?
Skolim, mimo wyraźnego bólu, dokończył koncert w Rewalu, a następnie... zagrał jeszcze dwa kolejne, w Międzyzdrojach i Władysławowie (choć z lekkim opóźnieniem). Na scenę wyprowadzali go członkowie ekipy, a "Król Latino" śpiewał swoje największe przeboje siedząc na krześle.
Choć fani oczywiście doceniają jego poświęcenie, w sieci zaroiło się od pełnych zmartwienia komentarzy. Zdaniem wielu Skolim po prostu za dużo koncertuje i to aż prosi się o tragedię. Zmartwionych uspokajamy, że w piątkowy poranek "Król Latino" zgłosił się na badania i na ten moment nie wygląda na to, by cokolwiek miał złamane lub poważnie uszkodzone.
PRZECZYTAJ TEŻ: Katarzyna Figura wraca na plan "Kilera"?! "Dostałam telefon i scenariusz"