Słynny influencer Sylwester W. usłyszał zarzuty. Grozi mu do 8 lat więzienia

Sylwester W., kiedyś wielka gwiazda Youtuba, usłyszał od prokuratora zarzuty. Dotyczą wydarzeń sprzed 13 lat, związanych z realizacją filmu internetowego "Boobsman". Youtuber nie przyznał się do zarzucanego mu czynu. Znane są szczegóły postępowania. Sylwestrowi W. grozi kara 8 lat więzienia.

Sylwester W. z czarną opaską na oczach mówi do mikrofonu Fame MMA. O zarzutach dla influencera przeczytasz na SE.
Autor: AKPA

Sprawa Sylwestra W. dotyczy wydarzeń związanych z realizacją filmu internetowego "Boobsman". Youtuber nie przyznał się do zarzucanego mu czynu. "Fakt" dotarł do szczegółów postępowania.

Afera "Boobsman" u prokuratora

Sylwester W. jest jednym z najbardziej znanych polskich twórców internetowych. Prokuratura przedstawiła mu zarzuty dotyczące czynu z art. 197 § 2 Kodeksu karnego, czyli doprowadzenia do poddania się innej czynności seksualnej. Postępowanie w tej sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa w Mławie. Materiały dotyczące zdarzeń zostały wyłączone do odrębnego postępowania z innego śledztwa.

Sprawa ma związek z filmem internetowym "Boobsman", który powstał w 2013 r. Na nagraniu Sylwester W. występował w przebraniu super bohatera i podchodził na ulicy do przypadkowych kobiet. Bez ich zgody miał dotykać ich piersi, tłumacząc to rzekomą akcją promującą profilaktykę raka. Twarze przechodniów nie zostały wówczas zamazane.

Prokuratura zdradziła szczegóły postępowania

Jak wynika z informacji przekazanych w/w portalowi przez prokuratura, w toku postępowania udało się ustalić i zidentyfikować dwie pokrzywdzone. Inne kobiety nie zgłosiły się w tej sprawie.

Sylwester W. usłyszał zarzut doprowadzenia innej osoby do poddania się innej czynności seksualnej. Kodeks karny przewiduje za to karę od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności.

Bartosz Maliszewski, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Płocku ujawnił szczegóły dotyczące postępowania.

Nie przegap: Nie żyje półfinalista "MasterChefa". Mariusz Komenda miał zaledwie 44 lat. Zmagał się z poważną chorobą

"Chwytał kobiety za intymne części ciała"

Z innego śledztwa, do odrębnego postępowania zostały wyłączone materiały dotyczące innej czynności seksualnej, której miał się dopuścić Sylwester W. przed 13 laty podczas realizacji filmu internetowego w stosunku do dwóch kobiet (ustalono tylko dwie pokrzywdzone, inne kobiety nie zgłosiły się w tej sprawie jako pokrzywdzone). Po zebraniu materiału dowodowego w sprawie dotyczącej doprowadzenia tych kobiet do poddania się innej czynności seksualnej polegającej na tym, że sprawca w przebraniu chwytał kobiety za intymne części ciała, to jest o czyn z art. 197 par. 2 kodeksu karnego, zostało wydane przez prokuratora postanowienie o przedstawieniu zarzutów o ten czyn. Przesłuchany w charakterze podejrzanego Sylwester W. nie przyznał się do zarzucanego mu przestępstwa i złożył wyjaśnienia. To postępowanie nie zostało jeszcze zakończone, nie mogę wskazać, w jaki sposób prokurator zakończy to śledztwo i kiedy to nastąpi. Jest ono w toku 

- poinformował Bartosz Maliszewski.

Przedstawienie zarzutów nie oznacza prawomocnego uznania Sylwestra W. za winnego. Postępowanie nadal trwa, a prokuratura nie przesądziła jeszcze, w jaki sposób zakończy śledztwo.

Nie przegap: Szok, gdzie pracowała Bianka Chajzer. Tego mogliście o niej nie wiedzieć!

Baron zwrócił się do Patrycji Markowskiej "kochanie", a Kubicka ogłosiła rozwód. Piosenkarka ujawnia kulisy afery
Sonda
Czy uważasz, że gwiazdy powinny być karane tak samo jak zwykli śmiertelnicy?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI