Rekomendacja dotycząca nieudzielenia absolutorium znalazła się w sprawozdaniu rady nadzorczej Cyfrowego Polsatu za miniony rok. Dokument opublikowano przy okazji ogłoszenia walnego zgromadzenia spółki zaplanowanego na 22 czerwca.
Wojna o sukcesję w imperium Solorza
To kolejny etap głośnego konfliktu o sukcesję w rodzinie Solorza. W drugiej połowie ubiegłego roku doszło do prawdziwego trzęsienia ziemi we władzach najważniejszych spółek należących do miliardera.
Najpierw rada fundacji TiVi odwołała Mirosława Błaszczyka z funkcji prezesa Cyfrowego Polsatu i Polkomtelu oraz Zygmunta Solorza ze stanowiska przewodniczącego rady nadzorczej w Cyfrowym Polsacie, Polkomtelu, Telewizji Polsat i Netii. Niedługo później z rady nadzorczej Cyfrowego Polsatu usunięto także Justynę Kulkę, obecną żonę biznesmena. Zmiany objęły również wiele innych spółek należących do holdingu budowanego przez Solorza przez dekady.
Kulminacja nastąpiła po wyroku sądu w Liechtensteinie dotyczącym sukcesji. Orzeczenie okazało się korzystne dla dzieci miliardera. W efekcie prezesem Cyfrowego Polsatu został Piotr Żak, a do rady nadzorczej dołączyli Tobias Solorz i Aleksandra Żak.
Próba wrogiego przejęcia
Największe emocje wzbudził jednak fragment raportu dotyczący rzekomej próby przejęcia kontroli nad kluczowymi spółkami grupy.
Według komitetu audytu pomiędzy kwietniem a lipcem 2025 roku prowadzono działania pod kryptonimami "Overlord" oraz "Underlord". Operacje miały doprowadzić do objęcia kontroli nad Telewizją Polsat i Polkomtelem przez zewnętrzny podmiot.
W raporcie zaznaczono, że plany zostały zablokowane dzięki interwencji sygnalisty.
Jaki jest udział żony Solorza?
W dokumentach wskazano, że w działania zaangażowani mieli być Justyna Kulka, a także prawnicy Radosław Kwaśnicki i Karol Szymański współpracujący z kancelarią RKKW obsługującą Zygmunta Solorza w sporze sukcesyjnym.
Czytaj też: Ukochana Łukasza Litewki napisała emocjonalny list. "Nie mam nic do stracenia"
Autorzy raportu opisali również mechanizm planowanego przejęcia.
Spółka miała utracić kontrolę nad spółkami zależnymi na rzecz fundacji rodzinnej Nullum Impossibile (której beneficjentami byli ówcześnie Zygmunt Solorz i Justyna Kulka) oraz spółek zależnych tej fundacji
- zapisano w sprawozdaniu, opublikowanym przez Wirtualne Media.
Działania prowadzone w tajemnicy
Według dokumentu działania miały być prowadzone w ścisłej tajemnicy.
Działania w ramach "Projektu Overlord" oraz "Projektu Underlord" były podejmowane w sposób ukryty, a dostęp do wiedzy o tych projektach miał wąski krąg osób
- czytamy w dokumencie.
Raport wskazuje również, że przygotowano kompletną strukturę organizacyjną potrzebną do realizacji planu.
Przygotowano niezbędną dokumentację, w tym projekty wniosków do sądu rejestrowego w celu dokonania niezbędnych wpisów
- podano.
Najmocniejszy fragment raportu
Według raportu kluczową rolę odegrał sygnalista, który poinformował przedstawiciela fundacji TiVi oraz kuratora sądowego w Liechtensteinie Petera Schierschera. Dodatkowo działania miało zablokować odwołanie Solorza i Błaszczyka z najważniejszych funkcji w grupie.
Nie przegap: 61-letni Krzysztof Ibisz bawi brzdące na plaży, a żona ma wypoczynek. Brawa dla taty na medal!
Najmocniejszy fragment raportu dotyczy jednak Justyny Kulki i jej ewntualnego udział w sprawie.
Z analizy dokumentów korporacyjnych wynika, że Zygmunt Solorz nie miał interesu majątkowego w przeprowadzeniu obu projektów w przeciwieństwie do Justyny Kulki. Może to wskazywać, że Justyna Kulka działała w celu osiągnięcia korzyści majątkowej na szkodę Spółki
- napisano.
Nie ma dowodów winy
Jednocześnie komitet audytu podkreślił, że raport "nie przesądza o winie lub jej braku" po stronie wskazanych osób.
Autorzy dokumentu zaznaczyli także, że spółka ostatecznie nie poniosła szkody, ponieważ - jak oceniono - "prawidłowo zadziałały mechanizmy kontroli".
Mimo to rada nadzorcza uznała, że istnieją przesłanki, by nie rekomendować udzielenia absolutorium Zygmuntowi Solorzowi, Justynie Kulce oraz Mirosławowi Błaszczykowi.
Wiele wskazuje na to, że wojna o sukcesję w imperium Solorza jeszcze długo się nie zakończy, a kolejne dokumenty mogą ujawnić następne kulisy jednej z najgłośniejszych biznesowych afer ostatnich miesięcy.
Czytaj także: Rodzina Łukasza Litewki wydała pilne oświadczenie. Nie kryją rozczarowania. "W sprzeczności z naszą wolą"