Ukochana Łukasza Litewki napisała emocjonalny list. "Nie mam nic do stracenia"

Partnerka Łukasza Litewski opublikowała na swoim profilu na Instagramie bardzo emocjonalny list otwarty do TeamLitewka. Napisała go nie tylko w swoim w imieniu. Ale dodała i coś tylko od siebie. "Czy tym co piszę się narażę? Pewnie tak. Czy mnie to obchodzi? Kompletnie nie, nie mam nic do stracenia".

Poseł Lewicy, Łukasz Litewka, społecznik i aktywista zginął 23 kwietnia 2026 roku w tragicznym wypadku. Według dotychczasowych ustaleń, w jadącego na rowerze Litewkę uderzył samochód. Polityk 9 maja 2026 roku obchodziłby swoje 37 urodziny.

Wstrząsające teorie na temat śmierci Litewki

Śmierć Łukasza Litewki wstrząsnęła całą Polską. Pojaiwły się teorie spiskowe dotyczące tragedii. Spirala spekulacji dodawała bólu rodzinie Łukasza Litewki. Jego partnerka w programie "Uwaga" wyznała, że internetowe teorie ją "zaszokowały".

W Dzień Matki, 26 maja 2026 roku rodzina Łukasza Litewki opublikowała na jego profilu na Facebooku oświadczenie w sprawie jego fundacji. Niedługo potem Natalia Bacławska, ukochana i partnerka życiowa polityka opublikowała swój list otwarty w tej samej sprawie. 

Czytaj także: Afera się rozkręca! Mąż Gojdzia podał datę rozwodu. Padły mocne słowa

Partnerka Litewki musiała podjąć trudną decyzję

List otwarty do tealitewka

Musimy być z Wami całkowicie szczerzy. Zaufanie, którym dzieliliście Łukasza przez lata, piękne lata współpracy i pomocy jest niesamowite.

Nadszedł dzień, w kórym musieliśmy podjąc decyzję, czy kontynuujemy misję, którą niósł Łukasz, czy wywieszamy białą flagę. Wybór był oczywisty, to jedyny słuszny pomnik, który mógłby uhonorować pamięć i ciężką pracę Łukasza - kluczowa była decyzja rodziców, którzy jak wiecie dali nam zielone światło bez wahania. 

W dalszej części listu partnerka Łukasza Litewki podziękowała wszystkim za zaufanie i uprzedziła, że pna i rodzina polityka stanęli przed bardzo trudnym wyborem. 

Nie przegap: Partnerka Łukasza Litewki walczy z obrzydliwymi atakami w sieci. "Przechodzę piekło na każdym polu"

Nasze intencje, które są przejrzyste zmusiły nas do podjęcia ciężkiej decyzji, ale czasem trzeba zrobić krok do tyłu, aby zrobić 10 kroków do przodu. 

Dalej Natalia Bacławska pisze o tygodniach ciężkiej walki walki, jaką toczyli razem z rodziną. Dodaje, że nie mówili o tym głośno, bo nie chcieli nikogo martwić.  

"Nie każdego intencje szły w tym samym kierunku"

Niestety, nie każdego intencje szły w tym samym kierunku. Tu też był wybór, nie potrzebowaliśmy słów, wystarczyło jedno spojrzenie - walczymy za Łukasza, bo tak samo on walczył o nas, o Was, o każdego

Emocjonalny list ukochana Litewki zakończyła, że nie boi się ocen społecznych. Dodała, że "nie ma nic do stracenia". 

To, co najważniejsze w moim życiu już straciłam. 

 Natalia Bacławska oznajmiła, że nie pozwoli, aby dzieło Łukasza poszło na marne. 

Nie chodzi o pieniądze?

Czy tym, co napiszę się narażę? Pewnie tak. Czy mnie to obchodzi? Kompletnie nie, nie mam nic do stracenia, bo to najważniejsze w moim życiu już straciłam i nie pozwolę ja, ani nikt z nas, nikomu, kto ma inne intencje, położyć rąk na części jego serca, które wciąż bije. Jeśli kto myśli, że chodzi o pieniądze, to jest w dużym błędzie. 

Policja nadal prowadzi śledztwo w sprawie śmierci Łukasza Litewki. Bliscy zmarłego posła dodatkowo musi zmagać się z problemami związanymi z jego fundacją Team Litewka, która zajmuje się m.in. wspieraniem osób w trudnej sytuacji życiowej i pomocą dla zwierzą. Po śmierci Łukasza Litewki jego współpracownicy wydali poruszające oświadczanie, w którym przekazali, że nadal będą kontynuować jego działalność i idee. Zapewnili również, że będą działać w porozumieniu z rodziną posła. 

Zobacz też: Rodzina Łukasza Litewki wydała pilne oświadczenie. Nie kryją rozczarowania. "W sprzeczności z naszą wolą"

Nie żyje Łukasz Litewka. Poseł Lewicy miał 36 lat

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki