Spis treści
Spór dotyczący roli Tośki w najnowszej ekranizacji powieści Katarzyny Grocholi wywołał w sieci prawdziwą burzę. Widzów zbulwersował fakt, że w filmie nie pojawi się Joanna Jabłczyńska, odtwórczyni tej postaci w kultowym hicie "Nigdy w życiu!" z 2004 roku. Gdy do aktorki trafiło wezwanie przedsądowe, nakazujące przeproszenie autorki i wpłatę na rzecz cenionej fundacji, ta szybko zareagowała. Teraz organizacja Rak'n'Roll otrzyma imponujące wsparcie finansowe od zaangażowanych w sprawę internautów.
Afera o Tośkę w nowym filmie na podstawie książki Grocholi. Joanna Jabłczyńska nie chciała iść do sądu
Internet zawrzał, gdy Joanna Jabłczyńska wyjawiła, że nie wcieli się ponownie w postać Tośki w najnowszej produkcji zatytułowanej "Właśnie, że tak!". Okazało się, że twórcy powierzyli tę rolę Agnieszce Żulewskiej. Fani masowo stanęli w obronie Jabłczyńskiej, która otwarcie wyrażała swoje rozczarowanie. Katarzyna Grochola, pisarka i autorka piątej części sagi stanowiącej bazę dla nowego filmu, odpowiedziała na platformach społecznościowych, zapowiadając podjęcie kroków prawnych.
Wszystko przez sugestię Jabłczyńskiej, jakoby to inwestor miał decydujący głos w kwestii wyboru nowej aktorki do roli Tośki. Oświadczenie Grocholi jedynie spotęgowało negatywne emocje wobec produkcji i samej pisarki. Ostatecznie jednak, po zapoznaniu się z przedsądowym pismem, Joanna Jabłczyńska spełniła żądania. Aktorka opublikowała wymagane przeprosiny (korzystając przy tym z pomocy sztucznej inteligencji do stworzenia wpisu) i wpłaciła 5 tysięcy złotych na konto Fundacji Rak'n'Roll.
Wielki finał zbiórki Joanny Jabłczyńskiej. Pół miliona złotych dla Fundacji Rak'n'Roll po aferze
Równocześnie z oświadczeniem o przeprosinach, Joanna Jabłczyńska udostępniła wideo, w którym podkreśliła swoją chęć polubownego zakończenia sprawy poza salą sądową. Ogłosiła również start internetowej zrzutki na tę samą organizację charytatywną. Reakcja sympatyków 40-letniej aktorki była natychmiastowa. Zbiórka, przekornie nazwana "na krok prawny dla Fundacji Rak'n'Roll", w ciągu zaledwie kilku dni przyciągnęła kilkanaście tysięcy darczyńców, którzy wpłacili łącznie ponad pół miliona złotych. W międzyczasie Jabłczyńska skomentowała także zarzuty Katarzyny Grocholi, jakoby cała internetowa awantura była sztucznie napędzana przez algorytmy i fałszywe konta w mediach społecznościowych.
- Algorytmy i boty również widzę wpłacają na zbiórkę. Drogie boty! Nawet jeśli po tym wszystkim padają takie słowa to... jak grochem o ścianę. Pozostaje robić swoje - napisała na Instagramie.
WARTO PRZECZYTAĆ: Kto zyskał na konflikcie wokół "Nigdy w życiu"? Ekspertka PR wskazuje jednoznacznie na Joannę Jabłczyńską
Wieczorem 9 września aktorka poinformowała o zakończeniu zrzutki. Udało się zebrać ponad 576 tysięcy złotych. W najbliższych dniach filmowa Tośka z "Nigdy w życiu!" planuje osobiste spotkanie z przedstawicielami fundacji, z którą współpracowała już w przeszłości.
- Nawet taka zbiórka, przepiękna przez to, do jakich rozmiarów rosła, jest ogromną odpowiedzialnością dla mnie. Obiecuję wam, że w przyszłym tygodniu odwiedzę Fundację Rak'n'Roll. Porozmawiam z nimi o tym, jak zamierzają spożytkować te pieniądze i postaram się przekazać to wam w taki sposób, abyście wiedzieli, że zrobiliśmy wspólnie coś naprawdę pięknego - powiedziała.